Szanowni Państwo,
Wiadomość o tym, że Państwo Polskie użyło wojskowego samolotu transportowego do przetransportowania do kraju jednego przestępcy cieszy, a jednocześnie smuci.
Cieszy, bo oznacza to, że póki co te samoloty nie są potrzebne do niczego innego, a smuci, bo przeciez pamiętamy, jak Casą chciał się przelecieć pan Macierewicz, ale wojsko samolotu mu nie udostępniło.
Czyżby to oznaczało, że maniakalny morderca ma większe przywileje, niż maniakalny nadzorca sił zbrojnych ?
Że wystarczy komuś odciąć głowę, żeby się Casą przelecieć na koszt podatników, a nie wystarczy żyć całe życie w służbie idei ?
Do rzyci z takim życiem...
Ma rację pan Kaczyński głosząc wszem i wobec zachodniego dziennikarza, że aby zmienić takie podejście, potrzeba co najmniej dwóch kadencji nowej władzy i mnóstwa dobrych zmian na lepsze.
Jednak warto uświadomić niezorientowanym, że np. amerykanie często transportują swoich przestępców normalnymi, rejsowymi samolotami, oczywiście pod odpowiednią eskortą. No ale ich samoloty wojskowe są nieustannie wykorzystywane przez wojsko, więc trudno się dziwić, że jednak decydują się na takie ryzyko.
Ale coś mi się wydaje, że jeśli chodzi o agenta Bolka, to następny jego przylot do USA będzie możliwy jedynie na pokładzie Air Force One. W ten sposób nasi sojusznicy zrehabilitują się za gehennę agenta Kuklinskiego, o którego ucieczce nakręcono nawet film, w którym dokładnie pokazano, że agent w tamtych czasach nie miał lekko, również w kwestiach zameldowania się u pracodawcy.
Przy okazji takiego lotu, będzie można podłączyć Bolka pod wykrywacz kłamstw i w razie niepomyślnego wyniku testu zawrócić go nawet znad samej granicy. Bowiem chyba nikt nie sądzi, że ktoś, kto obalił komunizm do spółki z komunistami, będzie mile widziany w ojczyźnie McCarhy'ego ?
Swoją drogą, przynajmniej początki kariery przyszłego senatora trochę przypominają historię Bolka:
Joseph Raymond „Joe” McCarthy
(.....)
W wieku 14 lat po ukończeniu 8 klas porzucił naukę i założył kurzą fermę. W wieku 20 lat, po bankructwie fermy, zaczął pracę jako ekspedient w sklepie spożywczym. Wkrótce został kierownikiem.(...)
A nasz Bolek był tylko trochę starszy, gdy został kierownikiem Solidarności, więc wyraźnie widać na tym przykładzie, że jak się chce, to można. Byle z ostrożna i podpisując co trzeba. Tylko kur nie warto macać, bo przecież wiadomo, że czym się w młodości nasiąknie, tym się potem trąci.
Dobrze, że już nie obowiązują te formularze, które trzeba było wypełnić na pokładzie samolotu, przed jego lądowaniem w USA. Założę się, że ten prostak Bolek by sobie z tym nie poradził, bo one przecież nie były opracowywane pod kątem ludzi z dołów, tego gorszego sortu.
Co innego pan prezes - ten, gdyby przypadkowo ktoś go zaprosił na Florydę, z pewnością dałby radę, bo przecież nie od parady jest piśmiennym doktorem praw
Nawet gdyby się pomylił i napisał np. We, Kaczynski, to pewnie przymknięto by na to oko, bo przecież oni wiedzą, że miał brata bliźniaka.
Teraz buduje jego legendę, podróżując z panią Andersową, gdyż jak wiadomo, to Lech Kaczyński wspólnie z ojcem tej pani wyprowadził nasze wojska z terenów ZSRR, grając na nosie Stalinowi.
Nastęnie wziął udział w walkach pod Monte Casino, przebrany za niedźwiedzia Wojtka.
Potem to już wiadomo - walki w oddziałach Żołnierzy Wyklętych, Klub Krzywego Koła, a nawet Czerwone Harcerstwo, gdyż coś go ciągnęło do tych biwaków pod namiotami, które pamiętał z czasów partryzanckich.
Na szczęście tylko na chwilę pojawił się w stoczni w trakcie strajku, co uchroniło jego morale przed seksualnym rozpasaniem pewnej pijanej tramwajarki, a naród przed progeniturą z nieprawego łoża.
Czasy okrągłego stołu przesiedział pod stołem, dzięki czemu nie jest tak bardzo umoczony jak inni, którzy traktowali ten stół jak biesiadny, polewając jeden drugiemu aż miło, do upodlenia.
Potem nastał czas chwilowego przymierza z Bolkiem, wyniesionym przez przypadkowych wyborców do godności prezydenta, ale to nie mogło trwac dlugo i szybko spalili z bratem kukłę pryncypała, jak jakąś laleczkę woodoo.
Po latach zaśmiał się Bolkowi w nos, gdy naród właśnie nim zastąpił innego komunistę, który ustąpił ze względu na problemy z golenią.
No i wreszcie, gdy jego pozycja rosła w siłę i stał się niekwestiowanym liderem wśród prezydentów latających Tupolewami, zdarzył się ten bestialski mord w Smoleńsku, po którym nic już nie było takie samo i nie będzie.
Dlatego uważam, że mój wpis wyraża opinię ogromnej większości narodu i jako taki, powiniem być przykładem dla blogerów patriotów, którym na sercu leży dobro Polski.
Ci zaś, którym leży na wątrobie, niech się nie martwią, tylko pędzą do apteki po jakiś suplement diety na wątrobę, a przy okazji mogą sprawdzić, czy są już dostępne te bezpłatne leki dla seniorów. Bowiem każdy prędzej czy później będzie seniorem, a jak się będzie mocno starał, to może i marszałkiem seniorem, czego oczywiście sobie osobiście nie życzę, choć dużo mi już nie brakuje.
D.K.


Komentarze
Pokaż komentarze (26)