52 obserwujących
252 notki
381k odsłon
  2162   0

Wojciech Sumliński - rozprawa z dn.11.12.2013 r.

Przedstawiam Państwu kolejną relację z procesu, w którym Prokuratura, powołując się na art.230 par.1 kodeksu karnego, oskarża dziennikarza śledczego Wojciecha Sumlińskiego oraz byłego wysokiego funkcjonariusza kontrwywiadu PRL, płk.Aleksandra L., o rzekomą płatną protekcję podczas procesu weryfikacji żołnierzy WSI, prowadzonym przez komisję pod przewodnictwem Antoniego Macierewicza w czasie likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych.

Rozprawie przewodniczył jak zwykle SSR Stanisław Zdun, oskarżonego Aleksandra L. reprezentowała aplikant adwokacki Sandra Orzechowska, a Wojciecha Sumlińskiego mecenas Waldemar Puławski. Prokuraturę reprezentował prokurator Robert Majewski. Na rozprawę stawili się świadkowie ks. Andrzej Jaczewski oraz Paweł Graś, nie dotarł dziennikarz Wojciech Wybranowski.

Ks. Andrzej Jaczewski, w swoim emocjonalnym wystąpieniu, a w zasadzie oświadczeniu, stwierdził, po konsulatacji ze swoimi przełożonymi, że nie może się wypowiadać w tej sprawie, ponieważ wyspowiadał kogoś, kto odgrywał w niej jedną z głównych ról. Ks. Jaczewski powiedział również, że tak Wojciech Sumliński, jak i jego rodzina, płacą w tej sprawie zbyt wysoką cenę, dodając, że oskarżony przez Prokuraturę dziennikarz powinien tę sprawę "zostawić" (opieram się tu na relacji osób, które były na pierwszej części rozprawy, na którą, niestety, nie zdążyłem).

Po przerwie Sąd przystąpił do przesłuchania kolejnego świadka, obecnego rzecznika rządu, Pawła Grasia. Na początek przewodniczący składu sędziowskiego odczytał jego zeznania złożone w Prokuraturze podczas postępowania przygotowawczego, w 2008r.

Z zeznań tych wynika, że to Bronisław Komorowski skontaktował się z nim, sygnalizując, iż posiada jakieś ważne informacje dotyczące bezpieczeństwa państwa - Paweł Graś był w tym czasie przewodniczącym komisji ds służb specjalnych. Doszło do spotkania, w którym brał udział Paweł Graś, Bronisław Komorowski oraz płk. Leszek Tobiasz, który twierdził, że ma jakieś dowody i nagrania dotyczące korupcji w Komisji Weryfikacyjnej WSI. Około tydzień po powołaniu rządu Donalda Tuska (rząd powołano 16.11.2007- przyp.aut.) ówczesny już Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski (wybrany na to stanowisko 05.11.2007 - przyp.aut.) skontaktował się z Pawłem Grasiem ponownie, mówiąc, że znów jest u niego płk. Tobiasz. Paweł Graś wykonał wtedy telefon do szefa ABW, Krzysztofa Bondaryka, informując go o tej sytuacji i prosząc, aby ten przyjechał do Sejmu zająć się tą sprawą. Szef ABW rzeczywiście udał się na jego prośbę bezpośrednio do Marszałka Komorowskiego, u którego był płk.Leszek Tobiasz - Paweł Graś w tym spotkaniu, jak zeznał w Prokuraturze, nie uczestniczył.

Z zeznań złożonych przez Pawła Grasia podczas postępowania przygotowawczego wynika również, że nie wchodził w szczegóły tej sprawy, nie kojarzył nazwisk z tą sprawą związanych, w tym nazwiska Wojciecha Sumlińskiego. Kojarzył co prawda nazwisko Aleksandra L., ale nie jest pewien, czy znał je już wtedy, ponieważ to nazwisko pojawiło się w relacjach medialnych dotyczących tej sprawy. Z dowodami, którymi ponoć dysponował płk.Leszek Tobiasz, Paweł Graś się nie zapoznawał, bowiem uważał, że wyjaśnieniem tej sprawy powinno się zająć ABW. Paweł Graś nie przypominał też sobie, aby była jakaś mowa o Aneksie do Raportu WSI - poruszane za to były wątki korupcyjny oraz szpiegowski. O wątku szpiegowskim dowiedział się od Marszałka Komorowskiego, ale nie wie, czego konkretnie dotyczył.

Po odczytaniu zeznań, złożonych przez Pawła Grasia w Prokuraturze, pierwsze pytanie zadał prokurator Robert Majewski, który chciał się dowiedzieć od świadka, ile razy spotykał się z płk. Leszkiem Tobiaszem. Paweł Graś odpowiedział, że jeśli dobrze pamięta, to raz, w towarzystwie Bronisława Komorowskiego - jego zdaniem brał udział tylko w tym jednym spotkaniu, które odbyło się, jak mu się wydaje, w biurze poselskim Bronisława Komorowskiego, innych spotkań nie pamięta. Dodał, że po wyborach skontaktował się z nim ponownie Bronisław Komorowski, mówiąc, że sprawa się odnowiła - świadek poradził Bronisławowi Komorowskiemu, aby skontaktować się w tej sprawie z ABW, co zresztą sam uczynił, dzwoniąc do szefa ABW, Krzysztofa Bondaryka. Szef ABW powiedział, że uruchomi w tej sprawie odpowiednie procedury - świadek nie wnikał, jakiego rodzaju będą to procedury.

Kolejne pytanie zadał obrońca Wojciecha Sumlińskiego, mecenas Waldemar Puławski, który napierw poprosił Sąd o odczytanie początkowego fragmentu zeznań Pawła Grasia w Prokuraturze, a następnie zapytał, czy świadek jest sobie w stanie odtworzyć przebieg spotkania, w którym brał udział u Bronisława Komorowskiego, a w którym uczestniczył również płk. Leszek Tobiasz. Paweł Graś odpowiedział, że nie jest w stanie precyzyjnie odtworzyć tego zdarzenia, ponieważ to była końcówka kampanii wyborczej i natłok związanych z tym wydarzeń - pamięta tylko, że taki fakt miał miejsce oraz że na spotkaniu była mowa o nagraniach.

Lubię to! Skomentuj26 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka