Zainteresowały mnie opublikowane, ogólne zasady nowelizacji budżetu na rok 2009.
Otóż w pozycji "podatek od gier" w obowiązującym budżecie zapisane było 1.364.000, a po nowelizacji ma być 1.562.000.
Wynika z tego, że powinniśmy więcej wydawać na STS-sy, toto-lotki, ruletki i tym podobne. Wszystko O.K.
Ciekawi mnie tylko, na jakiej podstawie rząd założył sobie, że "przepuścimy" więcej o 200 mln niż zakładał pierwotnie.
Czxyżby nie zostało nam już nic więcej niż hazard ?
A może mamy to sobie tłumaczyć naszą wzmożoną ( w drugim półroczu ) wiarą w cuda ?



Komentarze
Pokaż komentarze (5)