No to i ja parę zdań na temat „czystki” pisowskiej…
Nie mnie wgłębiać się w analizy oraz karkołomne tezy. Fakt jest faktem. Obie Panie były jakąś tam wartością dodaną w PIS-ie. Temu nie sposób zaprzeczyć.
Należy postawić jednak pytanie, czy były aż takimi postaciami, by stać się gwiazdami mediów ?
Sądzę, że po tragicznej śmierci Natali-Świat oraz Grażyny Gęsickiej obie panie niejako „zapełniły” pustkę medialną. Niestety, ale dla samego PIS-u było to nie najlepsze rozwiązanie. Obie Panie nie były stworzone do walki na argumenty. Do tego potrzeba trochę cwaniactwa. Uśmiechać się i mówić, tylko mówić, to stanowczo za mało.
Zawsze twierdziłem, że takim największym egzaminem medialnym dla polityków PIS-u jest udział w programie Moniki Olejnik. Ktoś kto tam się sprawdzi, nie dostąpi kolejnych zaproszeń do tej pani.
Kluzik-Rostkowska oraz Jakubiak takiego egzaminu nie zdały, bo zdać nie mogły.
Błędem Kaczyńskiego było, że osobom o beznadziejnych zdolnościach medialnych umożliwiono medialną reprezentację PIS-u.
Przykro było patrzeć jak media manipulują w coraz mniej zawoalowany sposób posłankami PIS. Smutne było to, jak PIS powoli przestawał być PIS-em. PIS stawał się na naszych oczach PIS-em Kluzik-Rostowskiej i Jakubiak. Stawał się czymś na wzór PO-bis.
Czyż tak miało to wyglądać ? Szczerze wątpię. Czy ja się dziwię Kaczyńskiemu ?
Tak, dziwię się, że do tego w ogóle doszło. Dziwię się, że tak wytrawny gracz polityczny dał się tak zwieść i wyprowadzić w pole.
Jest dla mnie wielką zagadką, jak to się stało, że Kluzik-Rostkowska została szefową kampanii prezydenckiej. Kto miał wówczas taki wpływ na Kaczyńskiego, że on na to przystał ?
Te wybory były wygrane do momentu mianowania szefowej sztabu wyborczego. Nie sposób ich było przegrać.
No a jednak udało się je przegrać.
Te wybory przegrali Kluzik-Rostkowska, Jakubiak, Poncyliusz i Migalski, co zresztą ten ostatni sam przyznał, pisząc o błędzie jakim była zmiana wizerunku Prezesa.
Mam żal, prezesie Kaczyński do Pana, że tak długo trwało neutralizowanie PIS-u. Mam żal do Pana, niezależnie od tego, jaką traumę Pan przeżywa, że dopuścił Pan do sytuacji w której przyjdzie nam zjeść tę żabę na surowo.
Pozostało na tę chwilę zastanowić się, kto ma PIS reprezentować w mediach. Oby to nie były kolejne „ciamciaramcie”.
To, że dziś nie ma już w PIS-ie obu Pań, było do uniknięcia gdyby wyznaczono im inne role. Tak się jednak nie stało. To błąd, poważny błąd.


Komentarze
Pokaż komentarze (36)