Zebe Zebe
974
BLOG

Śląsk, RAŚ, Polska

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 59

 

Jestem Ślązakiem. Postanowiłem więc w sposób w miarę prosty przedstawić  uwarunkowania, które stały się zaczynem do powstania RAŚ ( Ruch Autonomii Śląska). Myślę, że jako Ślązak mam do tego pełne prawo. Można się z moim zdaniem nie zgadzać, ale wypadałoby brać je przynajmniej pod uwagę. Tekst będzie nie za długi, bo to blog. Proszę więc wybaczyć uproszczenia, które tak de facto wymusza forma blogu. Jestem jednak gotowy do dyskusji. Myślę, że właśnie w dyskusji można sobie dopowiedzieć „więcej”.
 
Jeżeli mówimy o Ślązakach, to musimy zdawać sobie sprawę, że mówimy o rdzennej ludności zamieszkującej obszar Górnego Śląska, Śląska Opolskiego z Ziemią Raciborską oraz Śląska Cieszyńskiego.
Dokładniej, to Śląsk rozpościera się geograficznie od północy Bytomiem, od wschodu rzeką Brynicą, od południa Cieszynem, a od zachodu … tu już problem, bo im dalej od Opola i Raciborza na zachód, tym mniej Śląska.
 
Nie da się zaprzeczyć, że Ślązacy należą od wieków  do kultury słowiańskiej. Nie da się też zaprzeczyć, że przez obszar Śląska przechodziły kolejne nawałnice dziejowe, a sami Ślązacy w przeszłości nie aspirowali do argumentowania swojego bytu w formie jakiejś tam państwowości.
Kolejne rozbiory Polski charakteryzowały się wzmożoną rusyfikacją czy też germanizacją Polaków. Łagodniej było tylko pod zaborem austro-węgierskim, pod który „dostał” się Śląsk Cieszyński.
O ile rusyfikacja polegała głównie na „namiestnikostwie”, o tyle germanizacja była o wiele brutalniejsza, bo dotyczyła systematycznej eksterminacji wszystkich objawów polskości. Śląsk zawdzięcza jednak Niemcom wiele. To Niemcy zrobili z Górnego Śląska  jedno z wiodących w Europie centrum przemysłowych. Rozwinęli przemysł ciężki, który dawał zatrudnienie oraz podnieśli poziom życia w stopniu nieporównywalnym do tego , który funkcjonował po prawej stronie Brynicy.
Z drugiej strony Niemcy tępili wszelkie objawy polskości. Poprzez edukację, administrację lokalną, a także kościelną.
 
Do części Ślązaków to trafiało. Inni byli na rozdrożu. Pruskie władze rozpoczęły klasyfikację Ślązaków poprzez dostęp  do stanowisk w administracji. Tak to trwało do czasu, gdy na skutek zawieruchy dziejowej Polska odzyskała niepodległość za sprawą Józefa Piłsudzkiego. Ta nowa Polska od początku swojego istnienia , targana niestabilną polityką, wojną z Rosją, została niejako zaskoczona przez Ślązaków ich buntem przeciw niemieckim okupantom.
Ślązacy targnęli się na dotychczasowych ciemiężycieli. Doprowadzili, po II Powstaniu Śląskim do referendum na temat przyszłej przynależności terytorialnej Śląska. Wsparcie dali nam Anglicy. Nie Francuzi. Pomogli też symbolicznie Wielkopolanie, ale pomogli.
 
Wyniki referendum skutkowały przyłączeniem części Śląska go Polski. Odpadł Śląsk Opolski oraz Ziemia Raciborska. Śląsk został po raz pierwszy w dziejach podzielony na korzyść Polski. Sam podział nie był jednoznaczny. Identyfikacja narodowa uległa pewnej erozji. Po obu stronach nowej granicy znaleźli się sympatycy tak Niemiec, jak i Polski. Taki dramat. Germanizacja w jakimś stopniu dała się we znaki.
Śląsk uzyskał od Polski pewną, ale istotną  autonomię. Mieliśmy nasz własny Sejm. Na tyle II RP doceniła naszą walkę o przyłączenie do Polski. Dla młodej , polskiej demokracji byliśmy ewidentnie wartością dodaną. Polska zyskała region z rozwiniętą gospodarką.
Przyszedł rok ’39. Niemcy od razu podzielili nas na trzy kategorie: Niemców, neutralnych z określonym poziomem zaufania oraz na Polaków. Przeżywaliśmy szykany nie mniejsze niż w GG.
Rok ’44. Nowa władza.
Oczywistym było, że Ślązacy są elementem „niepewnym”. Nową władzę wprowadzało UB w osobach ludzi z zewnątrz Śląska. Głowie byli to Zagłębiacy ( w sporej ilości Żydzi). Ślązaków odsunięto z definicji od stanowisk w administracji i nie tylko.
 
Żydzi na Śląsku  byli w czasach sprzed drugiej wojny światowej prawie , że marginesem. Mieli udział w handlu, ale nie w przemyśle. Większość opuściła Śląsk po dojściu Hitlera do władzy. Byli jednak obecni tuż za granicą na Brynicy, czyli w Będzinie i Sosnowcu. Będzin był de facto miastem żydowskim, tak charakterystycznym dla pozostałości po zaborze rosyjskim. To właśnie Zagłębie, określane przez nas jako „Czerwone Zagłębie” było kuźnią kadr dla Śląska.
 
Niedopuszczanie Ślązaków do  kluczowych stanowisk w gospodarce , nauce, szkolnictwie i gdzie tylko popadnie było obowiązującą regułą aż do roku ’89.
Po upadku Gomółki przyszedł Zagłębiak  Gierek. Sprowadził na Śląsk  sporą ilość ludzi na dorobku z róznych regionów Polski. Tożsamość Śląska zaczęła się rozmywać. Nastąpiło wymieszanie kulturowo-cywilizacyjne. Śląsk powoli przestawał być tym Śląskiem, który tak z natchnieniem „pieściliśmy” w ramionach. Ślązacy nadal byli jednak grupą, o mniejszym stopniu zaufania. To dopełniło w jakiś tam sposób czary goryczy. Swoje zrobiło też nachalne  przedstawianie Śląska przez propagandę gierkowską  jako nad wyraz faworyzowanego regionu.
Nikt więc nie powinien się dziwić, że Ślązacy czują głęboką niechęć do ludzi z Zagłębia.
 
Rozumiem też, że oficjalna propaganda do dziś szermuje określeniami typu Gierek – Ślązak. To właśnie przykład jątrzenia pomiędzy Śląskiem, a resztą kraju. Dla nas jest to nie do zaakceptowania.
Ja nie jestem zwolennikiem RAŚ.
 
Rozumiem jednak , że  RAŚ to ludzie, którzy chcą by dostrzeżono ich frustracje. Zapewne są tam różni ludzie o różnych sympatiach. Może i pro ,a  może i anty.
Ja ich jednak jestem w stanie zrozumieć.
 
P.S.
 
K.Kutz, sympatyk RAŚ nie jest Ślązakiem . Nie wystarczy urodzić się na Śląsku. Całym swoim życiem nie zasłużył na to, by określać go mianem Ślązaka. Wyjątek tylko potwierdza regułę.
 
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (59)

Inne tematy w dziale Polityka