Zebe Zebe
523
BLOG

Rządy Celebrytów słowa mówionego

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 6

 

To może nie jest śmieszne ani zabawne. Budzi jednak pewne zdziwienie i zaskoczenie kogoś, kto traktuje rzeczywistość w sposób w miarę poważny. No można się śmiać i robić przytyki z wpadek poszczególnych polityków. To zawsze jakoś jest tam zabawne. Gorzej, gdy media, a i sami politycy traktują takie zdarzenia jako przyczynek do uprawiania polityki , dyskryminowania przeciwnika, czy też mataczenia w kwestii swoich niefortunnych działań. To niestety nie merytoryczne działania . Nie będę przytaczał przykładów z odległej  przeszłości, ale dziś nadarzyła się dobra okazja  ku temu.
 
Są jednak wypowiedzi polityków, które powinny u każdego odbiorcy wywołać efekt „czerwonej lampki”.
Nie tak dawno temu Sławomir Nowak zdyskredytował wyjazd Prezydenta do Davos mówiąc: Nie wiem dokładnie, co prezydent będzie robił w Davos. Szczerze powiedziawszy to nudna impreza.
Prezydent pytany przez dziennikarzy o tę wypowiedź powiedział, że Sławomir Nowak wydał oświadczenie, w którym odcina się od tych słów. Bronisław Komorowski zaznaczył, że nie zabrał do Davos nart, a na brak atrakcji nie miał prawa narzekać.
 
Sławomir Nowak twierdzi w opublikowanym oświadczeniu, że jego słowa zostały przeinaczone i zmanipulowane. "Portal cytuje słowa, które miałem wypowiedzieć, bez mojej autoryzacji. Dziennikarz nie poinformował mnie, że ma zamiar cytować cokolwiek z naszej rozmowy" - napisał Sławomir Nowak .
No tak… taka prawda jaką Nowak autoryzuje.
 
Ale to nic, bo dziś sam Premier Tusk odpowiedział nam na pytanie dotyczące interwencji ministra Arabskiego, które dotyczyło niewygodnego pytania dziennikarza na konferencji prasowej w trakcie wizyty Tuska w Izraelu.(Arabski dzwonił do szefa PAP z prośba, aby dziennikarz Agencji nie zadawał premierowi Tuskowi pytania ws. ustawy reprywatyzacyjnej). Sprawa nie wymaga bliższego wyjaśnienia, bo zainteresowani blogerzy wiedzą o co chodzi.
Donald Tusk powiedział tak:
"To nie były żadne naciski, tylko sugestia".
 
Mój ty Boże…
 
Nie będę roztrząsał, czy sugestia jest naciskiem, czy też nie, gdy aplikuje się ją osobie zależnej od rządu. Myślę, że nawet Komisja „do spraw nacisków” w obecnym składzie miałaby z tym problemy. Niechybnie poseł od „logiki” i „nurków”  miałby pole do popisu.
Ale żeby nie było tak obrazoburczo i poważnie, to warto odnotować, że nie zawsze słowo charakteryzuje celebrytę politycznego. Czasami poza słowem liczy się sprawność fizyczna i zwykłe poczucie humoru.
Niektóre portale podały dziś, że prezydent Komorowski  „wywalił”  się na stoku mając zapięte narty na nogach i kijki w rękach.
 
"Nieprzychylne"  Komorowskiemu media podają, że Prezydent jadąc na nartach nie patrzył pod nogi, tylko na tłum podziwiających go gapiów i zauważył w pewnym momencie filmującą go ekipę stacji TVN.
Prezydent podniósł rękę w geście pozdrowienia i wtedy się „rozjechał”.
 
Radzę Prezydentowi, by tego faktu nie skomentował jutro minister Nowak.
A TVN-owi, radzę nie ulegać „sugestiom” i filmik opublikować .
 
P.S.
 
Na razie wersja oficjalna, wypowiedziana przez Prezydenta: " Zrobiłem to specjalnie".
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka