Zebe Zebe
1549
BLOG

Palem , czy palm… czort wie, czyli o Mao

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 15

 

Lipnica Murowana to miejsce, gdzie co roku w niedzielę palmową odbywa się konkurs na najpiękniejszą i najbardziej okazałą palmę wielkanocną. Tym razem honorowymi gośćmi byli: Bronisław Komorowski i jego małżonka Anna. (za dziennik.pl)
 
Prezydent zabrał głos, a w swym wystąpieniu mówił o tutejszym "konkursie palem". Chwalił też konstruktorów "palem".
 
Wierzcie mi Szanowne Koleżanki i Koledzy Blogerzy… nie mam zamiaru polować na kolejne wypowiedzi Prezydenta. Ja je mijam. Czytam, co on powiedział w relacjach medialnych. Staram się utrwalić w swojej wyobrazni Prezydenta, który poprawia okulary na swoim nosie, przekłada nogę na nogę, by zwiększyć przepływ krwii w kończynach…
Bez słów, bez złotych myśli.
 
Kiedyś, kiedy byłem małym chłopaczkiem, takim  ośmioletnim , zobaczyłem w domu u kolegi  książeczkę  formatu A6 z opisem  wytwórców samochodów i  samolotów . Podano też tam adresy producentów. To było niesamowite.
Posyłaliśmy listy po „angielsku” pod owe adresy.
Dziś po latach żałuję i biję się w mój własny łeb.
„Kapitaliści, włącznie z „Jaguarem” olali moją prośbę o prospekty ( materiały reklamowe). Posyłały Demoludy, obszernie, w grubych kopertach, na niezłym papierze, którego do  dziś  żaden tygodnik w Polsce się nie dorobił.
Pewnego letniego dnia, pamiętam jak dziś, wymachiwał za mną listonosz. Było ciepło, duszno, a ja na bosaka „rowerowo” pedałowałem środkiem ulicy. Zatrzymałem się.
Dostałem obszernie szeroką kopertę , adresowaną do mnie. Adres , imię i nazwisko było zmasakrowane maszyną do pisania, która nie znała „cywilizowanych” liter.
To była przesyłka z Chin. Rok mógł być, tak na oko 1968… nie pamiętam.
Przesyłka zawierała coś, co mogło zapierać dech w piersi.
Czerwona Księga Mao Tse Tunga,  pocztówki w ilości kilkunastu, z wytłaczanym złotym tłem popiersia Mao oraz cytatami  z „Czerwonej Książeczki” po angielsku i chińsku.
Cztery odznaki do przypięcia w dowolnym miejscu garderoby .
Opasła broszura, bogato ilustrowana, zawierająca głównie zdjęcia „zachodniej”  młodzieży studiującej dzieła Mao. Byli wszędzie. Byli pod każdym pomnikiem narodowej pamięci, siedzieli na lufach czołgów, palili kukły przed parlamentami. .. Tak we Francji, we Włoszech, jak i w Niemczech. Siedzieli na schodach uniwersytetów trzymając przed sobą czerwone książeczki.
(…)
Zapewne dziś nieźle bym na tych materiałach zarobił. Przepadło. Młody, głupi przehandlował za znaczki z byłej Bułgarii.
Zapytacie zapewne, jaki to ma związek z początkowym przekazem mojej notki.
Powiem, że nie za bardzo sam  wiem…
Myślę  jednak, że Prezydent Komorowski, powinien bardziej zadbać o gadżety.
Palem, nie palem.
Nomen nie omen.
Kuźniar, Nałęcz, to takie gadżety. Było nie było.
Trywialnie dodam, że wątpię, by Miodek  też pomógł.
 
Wiem, że nic nie wiem.
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (15)

Inne tematy w dziale Polityka