Dobrze pamiętam, jak Polska epoki Gierka była piątą potęgą świata. Wskazniki podawane przez rządzących zapierały dech w piersi, a kolejne wydania Kroniki Filmowej oraz Dziennika Telewizyjnego o 19.30 upewniały nas o naszej, narodowej potędze.
Tak było do czasu, aż głupia kiełbasa zdrożała o 10 procent…
Wiele lat pózniej, były rządy znienawidzone przez większość Polaków, czemu dali wyraz w wyborach niecałe cztery lata temu. To były wybory społeczeństwa, które zaznało, nomen omen, największej prosperity od roku 1989.
Te rządy konkurenci polityczni przedstawiali jako rządy niekompetencji, ograniczania praw obywateli czy też izolacyjnej polityki zagranicznej.
To były rządy „specjalnej troski” obecnie rządzącej większości, której na miano Platforma Obywatelska.
Retoryka zawsze jednak jest weryfikowana przez prozaiczne problemy konsumentów-obywateli. Niezależnie od ustroju, szerokości geograficznej, czy też jakości telewizora.
To życie. Po prostu…
Czy dziś kupujemy żywność taniej ?
Czy dziś płacimy za energię mniej ?
Czy dziś płacimy za paliwo mniej ?
Czy dziś szpitale są bardziej przyjazne ?
Czy dziś przychodni jest więcej i czy nie ma tam kolejek ?
Czy dziś funkcjonuje zasada „jednego okienka” w urzędach ?
Czy dziś jeździmy po równym asfalcie ?
Czy dziś łatwiej znaleźć pracę ?
Czy dziś bezrobocie maleje ?
Czy dziś wracają ekonomiczni emigranci ?
Czy dziś emeryci mają się lepiej ?
Czy dziś wiemy, jakie będą nasze emerytury ?
Czy dziś jest więcej przedszkoli ?
Czy dziś książki są tańsze ?
Czy dziś podatki są niższe ?
Czy dziś młoda rodzina może liczyć na jakiekolwiek wsparcie ?
Czy dziś znaczymy coś na arenie międzynarodowej ?
Czy dziś …
Dziś wiemy, że pękła mydlana bańka ze spotu Platformy Obywatelskiej.
Kogo dziś wzrusza „Zielona Wyspa” sprzed roku ze wzrostem dodatnim na poziome prawie, że błędu statystycznego.
To się nie przekłada. To się nie przekłada na nic.


Komentarze
Pokaż komentarze (33)