Nowy prezes Frontu Narodowego, a zarazem kandydatka na prezydenta w 2012 roku.
Na styczniowym kongresie w Tours córka Jean Marie Le Pena, Marine, po raz pierwszy zwracała się do swojego ugrupowania jako prezes.
Wśród priorytetów Le Pen jest odmłodzenie partii – nowa liderka ugrupowania chce zastąpić „ojców założycieli" tymi, którzy wybudzą kraj z letargu, a Frontowi Narodowemu pozwolą uzyskać pełnię władzy.
Marine Le Pen, córka i następczyni lidera francuskiej prawicy, zmieniła fryzurę, zakłada stylowe żakiety lub zwyczajne jeansy, ale Francuzom podoba się zwłaszcza to, co mówi, a mówi ciekawie. Nie owija w bawełnę, odrzuca poprawność polityczną i jakikolwiek fałsz.
Jest szczera. Do bólu.
Do Cohen – Bendita: „Mój ojciec przynajmniej nie kazał dzieciakom macać się po rozporku!”. To było w 2004 roku.
W środku afery wokół ekstradycji Romana Polańskiego atakuje ministra kultury, który wzywa do uwolnienia reżysera. Marine Le Pen odczytuje w telewizji fragment autobiografii Frédérica Mitterranda z 2005 r., w której ten opisuje swoje przygody z chłopcami w tajskich domach publicznych.
Każdorazowo na Salonie Rolniczym, który w tym roku odbył się w Wersalu, pojawiają się najważniejsi politycy francuscy.
W tym roku na wystawie w Wersalu był prezydent Nicolas Sarkozy i premier François Fillon, a nawet emerytowany Jacques Chirac. Panowie jak zawsze w garniturach.
Marine, 43-letnia blondynka zjawia się w dżinsach i koszuli z zakasanymi rękawami, głaszcze zwierzęta, próbuje serów, pije wina.
Żąda likwidacji unijnej Wspólnej Polityki Rolnej, ale obiecuje francuskie dopłaty dla francuskich rolników i rozprawę z hipermarketami, które zaniżają ceny.
Dwa sondaże na zlecenie dziennika „Le Parisien” dały Marine Le Pen największe poparcie w pierwszej turze przyszłorocznych wyborów prezydenckich – na szefową Frontu chce głosować aż 24 proc. Francuzów.
Z drugiej zaś strony mówi: “W interesie Francji jest zwrócenie się w kierunku Europy, Wielkiej Europy uwzględniającej opartą na partnerstwie współpracę z Rosją”.
W kwestii NATO podkreśla fakt, iż od samego początku Front Narodowy był przeciwny członkostwu Francji w tej organizacji.Marine przewiduje także szybki koniec euro, broniąc tym samym przygotowanego przez jej partię planu wyjścia ze strefy jednolitej waluty. Wezwała także do natychmiastowego zawieszenia Układu z Schengen i poważnego przemyślenia “końca Unii Europejskiej”.
14 marca wizytowała włoska wyspę Lampedusę, gdzie masowo napływają uchodzcy z Afryki Północnej.
Powiedziała:
Pojechała tam, by zapoznać się ze sprawą napływu imigrantów. - Europa nie może przyjąć wszystkich, jest już 7 milionów bezrobotnych. Byłoby nam miło zabrać wszystkich na naszą łódź, ale ona nie jest taka duża, pójdziemy na dno wszyscy, my i oni, dodamy biedę do biedy.
Dodała zarazem:
Zastanawiam się i pytam was, dlaczego monarchowie arabscy nie wykorzystują petrodolarów, by pomóc swoim braciom. Połowy państw Europy nie interesuje, co się dzieje, bo leżą geograficznie daleko i nie są metą, wybraną przez imigrantów.
Marine jest osobą kontrowersyjną. Z jednej strony znienawidzona przez eurolewicę, z drugiej zaś przez resztę euroentuzjastów.
Mówi jednak językiem prostym i konkretnym. Ilu Francuzom to się spodoba ?
Zapewne wielu.
Ciekawe czasy nadchodzą.
To już wydaje się być przesądzone.


Komentarze
Pokaż komentarze (13)