Zebe Zebe
1537
BLOG

Zakazane piosenki

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 18

 

To, że kibolem - dziś uśpionym  - Lechii Gdańsk jest premier Tusk, to wiemy od dawna. Od paru dni wiemy też o zapomnianej prawdzie, że był kibolem „aktywnym”, co dzis nabiera zdecydowanie pejoratywnego znaczenia, a może kiedyś było symbolem buntu. Symbolem buntu , sprzeciwu przeciw PRL-owi. Tak więc było to do usprawiedliwienia. Wszak za „zakazane piosenki” mogło się mieć kłopoty, poważne kłopoty.
 
Nie wiem, czy Tusk przemycał 30 lat temu jakieś treści polityczne w swojej aktywności kibolskiej. Zapewne nie. Zapewne to hormony wtedy u niego grały ważniejszą rolę niż refleksja natury głębszej. Praca przy malowaniu kominów na wysokości, przeplatana „sztachem” jointa dostarcza zapewne podobnych wrażeń jak bycie jednym z „prowodyrów” kibolskich watah.
Premier zapewne to wszystko wie, ale dojrzał. Po cholerę mu kumple z trybun, jak ma dziś swoją nową watahę.
 
Ma władzę. Może wszystko. Wataha nie pyta, wataha wykonuje. Premier dziś przewodzi innej jakości ‘kibolom”.
 
„Zawsze i wszędzie zadymiarz gnębiony będzie.”
 
Takimi słowy kibol rządowy, rzecznik Graś odpowiedział na hasło kibiców Legii, podchwycone przez kibiców innych klubów:
 
"Tusk ty matole, rząd obalą ci kibole"
 
Stonowana wypowiedz prezesa PIS, który zauważył nastroje kibiców wynikłe z prowadzonej od dłuższego czasu agresji medialnej niektórych pism w stosunku do środowisk kibiców sportowych oraz ich stowarzyszeń:
Ta władza jest w taki dziwny troszkę sposób przeczulona na własnym punkcie, likwiduje różne imprezy tylko dlatego, że w trakcie ich trwania publiczność przejawia - powiedzmy sobie - mało sympatii dla władzy.
 
… stała się pretekstem do niezwykle agresywnego komentarza ministra Grasia:
 
Prezes PiS, razem z całym ugrupowaniem, jest tak zapiekły w nienawiści do rządu i premiera Tuska, że jest w stanie powiedzieć każde głupstwo, że nawet w takiej oczywistej sytuacji, kiedy powinien stanąć po stronie prawa, praworządności, decyduje się stanąć po stronie kiboli i zadymiarzy.
 
Trudno tę wypowiedz skomentować inaczej niż wypowiedź porównywalną do działań tych kiboli, którzy wyrywają z korzeniami krzesełka na trybunach.
To ten sam poziom. Ten sam poziom agresji.
Graś już nie wyjasnia, Graś tworzy komentarz skrajnie kibolski.
Zamknięcie dwóch, najbezpieczniejszych, najbardziej nowoczesnych stadionów w Polsce, jest niczym innym jak kibolską zagrywką tego rządu.
Tego nie da się inaczej wytłumaczyć.
Dziś górą rządowi kibole, a jutro ?
 
„Wiosna Wasza, jesień Nasza”.
 
To z całkiem innego, zakazanego śpiewnika zawierającego zakazane piosenki.
I też się rymuje, ministrze Graś.
 
"Na pewnego endeka co na mnie szczeka"
Julian Tuwim

Próżnoś repliki się spodziewał
Nie dam ci prztyczka ani klapsa.
Nie powiem nawet pies cię jebał,
bo to mezalians byłby dla psa.
 
P.S.
 
Teledysk, który prezentuję pod tekstem, jest kwintesencja tego co napisałem.
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (18)

Inne tematy w dziale Polityka