Zebe Zebe
1023
BLOG

Polska "demokracja niezależna"

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 26

 

"Są jeszcze sądy w Warszawie! Żołnierze niewinni. Rzeczpospolita dba o swoich obrońców. Rozliczyć trzeba tych, którzy nakręcili aferę".
 
Ta wypowiedz na Twitterze ministra Sikorskiego daje sporo do myślenia. O tej porze, o  której publikuję ten tekst, tę wypowiedz można sobie jedynie wyguglować. Obiektywne portale albo zmieniły jej treść, albo ukryły głęboko w tzw. „piwnicy”.
 
Nie ulega wątpliwości, że zdecydowana większość Polaków życzyła sobie uniewinnienia oskarżonych żołnierzy. Ewidentnym też jest, że żaden sąd amerykański nie skazałby żołnierzy w oparciu o dostarczony materiał dowodowy, tak samo jak z braku dostatecznych dowodów nie wydał Polsce podejrzanego Mazura, domniemanego zleceniodawcy zabójstwa komendanta Papały.
 
To jednak nie jest istotne w dniu dzisiejszym. Istotny jest sens wypowiedzi ministra Sikorskiego.
Z jednej strony można by uznać, że zareagował jak  większość Polaków. Po prostu się ucieszył.
Jest jednak w jego wypowiedzi coś więcej. Jest tam coś z „dożynania watah” i może to nie jest jeszcze najistotniejsze, bo jest w tej wypowiedzi coś innego, co może budzić prawdziwą  grozę.
 
„Są  jeszcze sądy w Warszawie”
 
To mówi przedstawiciel rządu, minister spraw zagranicznych ! Nie znam tak kuriozalnej wypowiedzi jakiegokolwiek polityka , na dodatek ministra rządu, w jakimkolwiek cywilizowanym kraju. To nie jest skandaliczna wypowiedz. To coś więcej. To mimowolne przyznanie, że polski  minister konstytucyjny wątpi w praworządność „ niezależnego sądu”.
 
Dochodzimy do sedna sprawy. Chodzi o tą „niezależność”.
Wyobrazcie sobie, że gdzieś we Francji, Włoszech, Niemczech, USA , (…) Norwegii (…), jakiś polityk partii rządzącej mówi zdanie zaczynające się od słów: „Jak wiadomo, u nas sądy i prokuratura są niezależne”.
Wyobrazcie sobie, że ci politycy na pytania dziennikarzy odpowiadają: „To zbada niezależna prokuratura”, czy też, to osądzi „niezależny sąd”.
 
To właśnie ów określnik „niezależny” determinuje cała resztę. W prawdziwych demokracjach są  sądy i prokuratury. W demokracjach fasadowych są  zaś „niezależne” sądy i prokuratury. Tak samo jak w PRL-u była demokracja socjalistyczna w przeciwieństwie do demokracji.
 
Dziś w Polsce mamy do czynienia z „demokracją niezależną, definiowaną przez rządzących, prokuratury i sądy.
Zresztą  cała  polska  demokracja „niezależnymi” stoi .
 
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (26)

Inne tematy w dziale Polityka