Zebe Zebe
476
BLOG

Ktokolwiek wiedział, ktokolwiek wie

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 4

Zdziwiła mnie reakcja na tekst M. Migalskiego, w którym to przyznaje, że  ”czasami” nie wie za czym głosuje. Owszem, Migalski pomimo  stwierdzenia swojej niejako ułomności, wynikającej  głównie z braku wiedzy lub też kwalifikacji,  podparł się większością takich jak on, co to też nie wiedzą. Zgadzam się. To był jednak chwyt poniżej pasa, bo jak się pisze na temat siebie samego, to nieładnie podpierać się koleżankami i kolegami.
Tym niemniej Migalski potwierdził to, o czym my wszyscy wiemy „podskórnie” od zawsze.  Jakość  merytoryczna większości naszych  posłów ( deputowanych) pozostawia wiele do życzenia. Mógłbym tu zrobić klasyczną wyliczankę i przytaczać kolejne niekompetentne wypowiedzi wybrańców narodu, ale po co, jak wszyscy wiemy, że to codzienność.


Tu rodzi się odwieczne pytanie w temacie sposobu wyboru oraz roli mediów. Świadomie pominę nas samych, którzy ostatecznie to coś, co nas reprezentuje, wybieramy.
A może inaczej, zacznę jednak od nas samych.
Niech mottem tej notki będzie prekursor naszych życiowych wyborów, czyli Stan Tymiński, człowiek z nikąd, który doszedł swego czasu do drugiej tury wyborów prezydenckich eliminując legendę opozycji Tadeusza Mazowieckiego.


Okręgi jednomandatowe – klęska kandydatów niezależnych, bo Polacy i tak zagłosowali na popieranych przez poszczególne partie polityczne, a miało być zgoła odmiennie. Miało być nowocześnie i obywatelsko, czyli świadomie. Ta „świadomość” wykłuła nam oczy , gdy wybory uzupełniające do senatu poprzedniej kadencji wygrał były senator, wielokrotnie pod zarzutami i kluczem, Stokłosa.


Jerzy Buzek – człowiek, który rozłożył na łopatki AWS, wprowadził reformy, z których  dziś wycofano się prawie całkowicie i to głównie za sprawą Platformy Obywatelskiej,  której Buzek ostatecznie  został członkiem. Buzek zyskał poparcie „number one” w skali całego kraju w wyborach do Europarlamentu.


Ruch Palikota – trzecia siła w Sejmie złożona z ludzi, którzy w zdecydowanej masie ( większości) są anonimowi w sferze jakichkolwiek dokonań na niwie samorządowej, obywatelskiej, czy też parlamentarnej. Cały Ruch składa się z przysłowiowych „kotów w worku”.


Listy partyjne – posłużę się tylko  dwoma przykładami. W Szczecinie Bartosz Arłukowicz bije na łeb, na szyję Napieralskiego tylko dlatego, że przeszedł pod skrzydła Platformy Obywatelskiej. Podobnie w Rybniku. Kluzik – Rostkowska, pomimo tego, że przeszła się tylko raz rybnickim rynkiem, uzyskała trzeci wynik w całym mieście. Nie spotkała się nawet ze strukturami partyjnymi PO !


A te listy to roją się od wiernych ale biernych. Roją się od celebrytów , sportowców i ludzi z Big Brothererów.
Potem zaś przychodzi moment próby, gdy trzeba głosować na salach  parlamentarnych. No i te 80 % nie ma pojęcia o co właściwie chodzi. Nie mają swojego zdania, bo go mieć nie mogą. Pozostaje dyscyplina klubowa, a w najlepszym razie podpatrzy się jak głosuje sąsiad. To smutne, ale i prawdziwe.


No i przychodzi wreszcie świadomie  rządzić tym,  co to ich nie mniej świadomy naród wybrał.


Minister zdrowia – lekarz  (?), który przepracował staż w szpitalu, a potem trzy latka w pogotowiu,
Minister od dróg i mostów, co to w gabinecie politycznym budował swoją wiedzę w temacie podkopów i wykopów,
Minister sprawiedliwości, który sprawiedliwość zna prawdopodobnie tylko z wyroków bożych,


(…)


Pragnę jednak wszystkich to czytających pocieszyć. Nie jest tak źle, jak porównamy sobie tych naszych z owymi tamtymi…
Wystarczy zapoznać się z życiorysami takich Barroso czy też nowego przewodniczącego PE Martina Schultza. Ci to dopiero wiedzą, za czym głosują !
Nie Szanowni Państwo. Nie miejmy pretensji, jak my sami nie wiemy za czym i na kogo głosujemy.
Ktokolwiek wiedział, ktokolwiek wie…

A media ?

A pies im mordę lizał.

 

Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka