Zebe Zebe
296
BLOG

Facebook – złoty cielec kryzysu

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 4

Oczywiście nie będę pisał czym jest FB, Twitter, Nasza Klasa itp.,  bo nie chcę wyjść na idiotę, ale warto zaznaczyć, że wszystkie te przedsięwzięcia mają charakter wirtualny, czyli nierzeczywisty.
Wielu analityków  obecnego kryzysu  szuka jego źródeł w sieci, gdyż to sieć stworzyła wiele wirtualno biznesowych przedsięwzięć, które kończyły się drenażem kieszeni giełdowych inwestorów, doprowadzając do ruiny wiele przedsięwzięć czy też firm.
 
18 maja Facebook zadebiutował na nowojorskiej giełdzie z cena początkową akcji 38 dolarów. Na tej podstawie wyceniono to przedsięwzięcie na ciut ponad 100 mld dolarów. Jak na firmę wirtualną, taka wycena może szokować. Giełdowy start nie okazał się jednak sukcesem, bo pod koniec pierwszego dnia notowań ceny akcji  FB nie wzrosły. Wątpliwe też, czy  sprawdzą się przewidywania określające wzrost cen akcji w najbliższych dniach o ok. 30 %. Wychodzi na to, że Świat jednak  nie oszalał, co w dobie kryzysu jest jednak przejawem zdrowego rozsądku.
 
Debiut Facebooka na giełdzie to także spore kontrowersje związane z obecnie funkcjonującym modelem biznesowym. Kapitał spółki to 900 mln użytkowników , ogromny zasięg, rekordowa ilość odsłon, ale nie zmienia to faktu, że to wszystko jest tylko wirtualne, a łaska pańska na pstrym koniu jeździ. Na parkiet trafiła więc  spółka w 100% internetowa, której przychody są całkowicie uzależnione od mówiąc wprost – naszego (użytkowników) widzimisię.
 
Krytycy wskazują na to, że Facebook wciąż nie ma pomysłu jak na swojej popularności zarabiać i przez to wartość spółki jest mocno przeszacowana. Prawda jest taka, iż teraz wszystko zweryfikują inwestorzy. Giełdowy biznes jest warty tyle, ile ludzie chcą zapłacić za jego akcje.
W tym przypadku – w 100% wirtualne akcje.
 
W wirtualnym świecie liczą się świeże i oryginalne pomysły.  W momencie startu FB na giełdzie, do boju ruszy wszelaka konkurencja. Nawet ta,  o której dziś nie mamy pojęcia, bo ona się dopiero rodzi.
Sieć, może być towarem, ale ten towar ma zdecydowanie krótki okres przydatności do spożycia. Konserwanty nie są rozwiązaniem.
A wszystko to w dobie realnego i namacalnego kryzysu, którego FB nie osłabi. Ba, może go jeszcze wzmocnić.
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka