Zebe Zebe
465
BLOG

Helweci wiarygodniejsi niż reszta świata

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 2

 

Komisja szwajcarskiego parlamentu rozpoczęła debatę na temat wprowadzenia złotej monety o nominale pięciu franków – podała agencja Bloomberg ,  powołując się na „Neue Luzerner Zeitung”. To może być początek procesu powrotu złota do systemu monetarnego.
 
Trochę z racji przypomnienia, ale  by też nie wracać do czasów zbyt odległych.
Fundamentem finansowym państw  XX wieku,  całego cywilizowanego świata  był  dolar amerykański , który jako jedyna licząca się waluta posiadał pokrycie w złocie. Był więc walutą realną, na podstawie której zbudowano amerykański, a później światowy sukces gospodarczy*.
Od parytetu dolara w stosunku do złota  odszedł w 1971 roku prezydent Nixon obawiając się kolejnego kryzysu na skalę tego z lat dwudziestych. Potem już było tylko gorzej. Co prawda USD do dziś  zajmuje pierwszoplanową rolę w rozliczeniach międzynarodowych i jest główną walutą w której wycenia się cenę surowców, ale przestał być „dziewiczą”, realną  walutą.
 
Dzisiejszy kryzys finansowy jest bezsprzecznie pochodną odejścia dolara od parytetu w złocie. Można to było kompensować poprzez zdobywanie nowych rynków zbytu, rozwój mechanizmów giełdowych oraz wprowadzanie nowych usług finansowych, takich chociażby jak kredytowanie nie tylko obywateli, ale i rządów poszczególnych państw poprzez instytucje takie jak chociażby  Bank Światowy. To jeszcze może nie byłoby takie złe do końca, gdyby nie twór nazwany Unią Europejską, poprzez którą swoje hegemonistyczne aspiracje zgłosiły największe europejskie gospodarki, pod przewodnictwem Niemiec.
 
Stworzono więc walutę, która miała być konkurencyjna w stosunku do USD. Projekt euro miał być czymś w rodzaju próby przejęcia finansów świata. Jednym słowem wypowiedziano wojnę Ameryce.
Jeszcze 3 lata temu przywódcy unijni byli pełni euforii po tym, jak notowania USD leciały na łeb, na szyję. Radość trwała krótko, gdy okazało się, że Amerykanie po  bezprecedensowym, niewyobrażalnym  dodruku USD, utrzymali kondycję swojej ( kryzysowej, było nie było) gospodarki.
Europejskim fantastom stanęły zaś  przed oczami kolejne widma w postaci Irlandii, Grecji, Portugalii, Hiszpanii i Włoch.
Batalię o prymat światowy,  euro przegrywa,  po paroletniej dominacji kursowej w stosunku do USD i tej batalii euro już  nie wygra.
Wracam więc do Szwajcarii, która dziś jawi się jako iskierka nadziei na przyszłość, normalną przyszłość.
 
Propozycję „złotej monety” zgłosiła konserwatywna Szwajcarska Partia Ludowa (SVP), czyli największe ugrupowanie w helweckim parlamencie. Złota moneta miałaby mieć nominał 5 franków (ok. 18,15 zł). Przy obecnym kursie złota musiałby zawierać około 0,1 grama złotego kruszcu. Przy czym frank pozostałby oficjalną walutą Szwajcarii.
 
To rewolucyjna propozycja. Należy sobie jednak zdać sprawę z tego, że oprocentowanie pieniądza w bankach szwajcarskich oscyluje w granicach zera, a poniżej zera już spaść nie może. Stąd zapewne determinacja Helwetów.
 
Inicjatywa SVP ma na celu wprowadzenie pieniądza, w którym Szwajcarzy mogliby w bezpiecznie przechowywać swoje oszczędności poza systemem bankowym. Złota pięciofrankówka już została okrzyknięta mianem „zdrowej waluty”, która ma ochronić oszczędności przed erozją siły nabywczej papierowego pieniądza.
 
Nieprzypadkowo debata w Szwajcarii toczy się w cieniu kryzysu w strefie euro. Groźba upadku europejskiego sektora bankowego i rozpadu strefy euro zwiększa ryzyko silnie inflacyjnego dodruku pieniądza przez Europejski Bank Centralny. Posiadacze złotych pięciofrankówek spaliby wówczas spokojnie w przeciwieństwie do osób trzymających oszczędności na bankowych lokatach bądź w papierowym pieniądzu.
 
Byłby to też pierwszy taki przypadek w Europie, aby władze państwowe wznowiły emisję złotego pieniądza na masową skalę. Ze względu na niski nominał monety te byłyby powszechnie dostępne i w dłuższej perspektywie mogłyby się stać legalnym środkiem wymiany stanowiącym konkurencję dla krajowych walut emitowanych bez żadnego pokrycia. W tym także szwajcarskiego franka, który podobnie jak dolar, euro, funt szterling czy polski złoty, nie jest w żaden sposób zabezpieczony złotem.
 
Szwajcaria stałaby się więc pierwszym krajem w Europie zezwalającym na regulowanie zobowiązań w złocie, co stanowiłoby istotne poluzowanie przymusu korzystania z „prawnego środka płatniczego”. Wcześniej złoto zostało przywrócone jako pełnoprawny pieniądz w niektórych stanach Ameryki. Legalnie można płacić złotymi i srebrnymi monetami w m.in. Utah i Idaho – pisze Krzysztof Kolany w bankier.pl
 
Proponuję uważnie przyglądać się temu co dzieje się w Szwajcarii. Na razie nic mądrzejszego nie wymyślono.
 
*Dolar amerykański (oficjalna nazwa – United States dollar, międzynarodowy skrót – USD) – oficjalna waluta Stanów Zjednoczonych, Portoryko, Mikronezji, Marianów Północnych, Palau, Wysp Marshalla, Panamy, Ekwadoru (od 2000), Salwadoru (od 2001), Timoru Wschodniego, Zimbabwe (od 2009) oraz Bonaire, Saby i Sint Eustatius od 2011 roku. Jeden dolar amerykański dzieli się na sto centów amerykańskich. Często zapisuje się go za pomocą symbolu $.
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka