Nie, nie chodzi mi o zawieszenie ich programu w Esce, ani o decyzję UEFA, o zrezygnowaniu z usług konferansjera Figurskiego.
To pochodna czegoś tam, czego ja osobiście nie rozumiem, bo albo leje się w pysk od razu, albo głaszcze z troską po główce. Wyjście trzecie zawsze kojarzy się z pójściem do pisuaru na kolanach.
Mnie interesuje zaś, czy znajdzie się jakiś „docierny” dziennikarz, który zapyta pana Figurskiego, kto go polecił UEFA’ie, lub też kto decydował o tym, że on miał być „wodzirejem” imprez piłkarskich pod nadzorem tejże organizacji na Narodowym.
Zapewne nie byli to ani Kaczyński, ani Miller, ani Palikot. Pawlaka wykluczam z samej definicji. Ten typ nie nadaje się do jakichkolwiek rozważań, nie mówiąc już o dywagacjach. Reszta podejrzanych nie żyje, czego przykładem może być Andrzej Lepper.
Wychodzi na to, że Figurskiego pchnęła na wzburzone wody „stajnia” Platformy obywatelskiej.
Dla niewtajemniczonych wyjaśnię, że „stajnia” w żargonie sportowym, to grupa ludzi, która pracuje na sukces osobnika, którego wytypowała na zwycięzcę, czy też wodzireja.
No więc ja chciałbym wiedzieć, kto był w „stajni” Figurskiego, oskarżonego już przed Euro za sprawę z „Hindusem polskiego pochodzenia”, który polecił (zażądał, wskazał, wymusił) na Bogu ducha winnej UEFIE, na sztandarach której walka z rasizmem jest obecna od szeregu lat, skorzystanie z usług tego człowieka.
Ja nie wiem jakie tam procedury obowiązują, ale wiem, że ktoś tę postać, tego wodzireja musiał wpisać przynajmniej na listę, a potem z nim lobbować.
Ministerstwo Kultury, Sportu, Spraw Zagranicznych (sic), czy też jakaś szalona osobista protekcja, nieodpowiedzialnego polityka ?
Niczego wykluczyć się nie da, ale prawdopodobieństwo marne.
W tym kraju rządzą poza rządem i dziennikarzami mainstreamowymi, celebryci, a Figurski, to akurat ich „działka”.
Zawsze dziwiło mnie jak nastoletnia młodzież zachwyca się czterdziestoletnim nastolatkiem.
Ale to już temat na inną bajkę.


Komentarze
Pokaż komentarze (12)