104 obserwujących
1684 notki
1479k odsłon
  946   0

Trybunał Konstytucyjny w Kraju o zaniżonych standardach

Dziś Trybunał Konstytucyjny uznał, że ustawa o rodzinnych ogrodach działkowych jest niezgodna z konstytucją w 24 artykułach (w sumie jest ich 50).
 
Zaraz na wstępie  napiszę, że nie jest moim zamiarem bronienie  PZD ( Polski Związek Działkowców). Nawet koło nosa lata mi to, że TK obnażył po raz  kolejny jakość prawa stanowionego  w polskim Parlamencie. Nie interesuje mnie też to, kto ma interes w dorwaniu się do 43 tys. hektarów, na których owe działki są zlokalizowane. Nawet nie interesuje mnie los 966 tys. działek oraz ich użytkowników, bo ta ustawa była od samego początku niesprawiedliwa i wadliwa.
Chodzi mi jednak o coś innego, o coś co powinno budzić grozę lub być przedmiotem szerokiej publicznej dyskusji.
 
Trybunał Konstytucyjny dopuścił się dziś rzeczy, która nie powinna nigdy wydarzyć się w demokratycznym państwie prawnym, a swoim orzeczeniem stworzył niebezpieczny precedens.
W swoim orzeczeniu TK dał Parlamentowi 18 miesięcy na poprawę ustawy lub uchwalenie nowej. Takie orzeczenie jest czymś kuriozalnym z powodu tego, że gdyby Parlament w tym czasie nie znowelizował lub uchwalił nowej ustawy, to za 18 miesięcy przestanie istnieć Polski Związek Działkowców, który jest stowarzyszeniem. W takim ( wielce możliwym) wariancie, członkowie stowarzyszenia , czyli działkowcy, zostaną pozbawieni swojej organizacji poprzez jej samoistne rozwiązanie. Mamy więc kolejny standard państwa mieniącego się demokratycznym.
 
Precedens polega więc na tym, że w podobny sposób można rozwiązać inne stowarzyszenia, działające w oparciu o inne ustawy. Wystarczy znaleźć chociażby jeden artykuł i ocenić, zawyrokować, że nie jest zgodny z Konstytucją.
Sięgając do wyobraźni, można założyć, że komuś tam nie spodoba się zapis w jakimś tam statucie i zakwestionuje pośrednio  jego konstytucyjność.
Idąc jeszcze dalej, można sobie wyobrazić, że jakieś lobby „pomajstruje” przy ustawie o partiach politycznych, a stąd  już prosta droga do likwidacji niewygodnej partii, stosując zapis podobny do przedstawionego. Swego czasu taką metodę zastosował Hitler likwidując parte opozycyjne w Niemczech.
 
Wracając jednak do tematu.
 
Tak więc za 18 miesięcy działkowcy mogą w jednej chwili stracić wszystko co włożyli w te swoje działki. Dzisiejsze orzeczenie TK nie daje im żadnej gwarancji, odsyłając ich w ramiona parlamentarzystów.
Dziś prawie wszyscy oni deklarują, że pochyla się nad losem działkowców. To jednak o niczym nie świadczy, bo walka o te tysiące hektarów właśnie się rozpoczyna, a jest o co się bić.
 
A wy działkowcy, przykro mi to pisać, jesteście od dziś „out”, jakby na to nie spojrzeć.
 
Lubię to! Skomentuj67 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale