Myliłby się ten czy owa, sądząc, że Mecenas jest pobłażliwym dla swoich partyjnych - a już tym bardziej parlamentarnych członków - ojczulkiem, który ich będzie chronił i tuszował ich sprawki. Mecenas wyraźnie ostrzegał wielokrotnie swoją kamarylę, że nie będzie nikomu pobłażał.
Jak pryncypia, to pryncypia.
Zasady gry są proste. Dałeś dupy - wypadasz z gry. Cała sztuka więc polega na tym, by nie dać się złapać. Mecenas zaś ze swojej strony robi wszystko, by ułatwić „działalność” swoim . Wypada więc to docenić, bo Mecenas za dobre wynagradza, a za złe karze.
Na zdjęciu pan Grzegorek ukarany przez temidę. Tu akurat sobie smacznie śpi na korytarzu hotelu sejmowego.
Do tego służy mu policja, prokuratura, CBŚ, CBA, a w ostateczności temida, ta sama , co to na znanym posążku ma opaskę na oczach.
Ależ sporych rozmiarów ta Temida !
Tak więc doceńcie szaraczki tak z dołów, jak i z góry starania Mecenasa, by żyło Wam się wygodnie i zrozumcie, że gry zespołowej nie będzie. Każdy gra solo .
Gra zespołowa nie wypaliła, o czym powiadomił przewodniczący Sekuła. Jego wyroków słuchać więc wypada, a nawet trzeba !
No i pamiętajcie, Mecenas zawsze się może na was wqrwić, a wy na niego nigdy.
Na zdjęciu ostatnio nagrodzony za dobre wyniki . Najwyraźniej zadowolony.
Jest więc z kogo brać przykład.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)