Zebe Zebe
921
BLOG

Nie będzie o Lemingach, ale o czymś dużo gorszym

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 23

 

Nie chciałbym, by ten tekst był tekstem niejako opisującym  wszystkich, in  gremio wyborców PO. Tak sprawy stawiać nie wolno. Piszę więc poniższe słowa z powodu pewnej specyficznej grupy wyborców PO, których trudno mi nazwać. Nie jest to zapewne grupa ludzi określana pogardliwie jako Lemingi. Wszak ja też mam samsunga z androidem. Pozostańmy więc z tym samsungiem i nie rozwijajmy dalej tego wątku.
 
Kluczowym w dyskusji o lemingach i moherach wydaje się być powrót do określeń, które zaczęły funkcjonować w obiegu medialnym już prawie 20 lat temu, czyli do ciemnogrodu i pochodnej tego określenia, czyli  jasnogrodu.
O ile wikipedia notuje hasło ciemnogród z  przyczyn -  powiedzmy -  natury historycznej z późniejszymi konotacjami, o tyle pojęcie jasnogród  jest tam nieobecne. A szkoda, bo w dobie wolnych encyklopedii nic nie stoi  na przeszkodzie, by coś  o owym jasnogrodzie napisać.
Postaram się więc na mój prywatny użytek przybliżyć owych jasnogrodzian ze wskazaniem na wyborców Platformy Obywatelskiej.
 
O ile droga politycznych wyborów Ciemnogrodu jest prosta jak drut, o tyle droga Jasnogrodzian do ich wyborów  jest niezwykle skomplikowana.
Używając określenia z katalogu myśli  leninowskiej , Jasnogrodzianie ulegli odchyleniu lewicowo- liberalnemu, nie zdając sobie nawet  z tego sprawy.
Kim więc są ci Jasnogrodzianie ?
 
Zdeklarowani w poglądach anty-chrześcijańskich, ukąszeni korwinowskim liberalizmem i zachwyceni etyką neoliberalną w konfrontacji z wymienioną religią, dodajmy chrześcijańską, bo inna im nie przeszkadza. Zapewne dlatego, że w Polsce stanowi jakiś tam margines i nie posiada równoważnego statusu społecznego. Wszystko zaś jest spięte naczelną maksymą leninowskiego relatywizmu.
Ani się obejrzeli piewcy oświeconej przyszłości,  jak stali się kalką o mało co nie wprowadzonego, ogólnoświatowego komunizmu. A wszystko pod tymi samymi hasłami.
 
Listkiem figowym czerwonych z definicji  Jasnogrodzian  ma być  wolny rynek. Tylko, że i Lenin też dopuszczał swego czasu wolny rynek (NEP). Zważywszy na relatywizm pojęciowy Jasnogrodzian, są oni w stanie nadać nowy sens każdemu słowu. Komuniści europejscy dawno temu już zrezygnowali z hasła , które mówiło, że władzę trzeba zdobyć w sposób rewolucyjny. Dawno też uznali demokrację jako skuteczniejszy środek w drodze do celu.
 
Mógłbym napisać, że relatywizm w połączeniu z neoliberalizmem jest swoistym komunizmem w wersji 2.0.
Różne są metody. Cele te same.
Mamy więc czerwoną zarazę nowego ,subtelniejszego typu.
 
Na imię jej Jasnogród.
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (23)

Inne tematy w dziale Polityka