Zebe Zebe
589
BLOG

Lekcja, której nie zapomnę

Zebe Zebe Rozmaitości Obserwuj notkę 8

 

To był poniedziałek. Dzień po meczu z Polonią Bytom w pierwszej lidze.
To był mecz szczególny owego  kolejnego roku de- kadencji  lat siedemdziesiątych. Nam tam polityka nie grała we łbach, ale młode wino wniesione na stadion ROW-u szumiało w głowach.
 
Z tego meczu pamiętam to, że łapnąpałem kumpla  Maxa, który spadł na mnie z ławeczki powyżej, bełkocząc – znowu będzie 0:0 – a przecież wygrywaliśmy 4 :0 !!!
Po meczu żeśmy się jakoś tam niezbornie ewakuowali, a jedynymi kosztami ewakuacji był ślad milicyjnej pały na moich plecach - chociaż teoretycznie to my już byliśmy poza „zoną” -  i wylegitymowanie.
No i gdy w poniedziałek, nasz przemiły Opiekun Klasy, czyli poczciwy wychowawca powiedział, że idziemy na stadion posprzątać po niedzielnym meczu, to nam, tym wczorajszym prowodyrom , krew odpłynęła z niewinnych  twarzyczek.
 
A więc wiedzą. Relegacja, anihilacja, samospalenie w najlepszym przypadku. Studia przepadły – LWP czeka na szeregowych licealistów, co to szkoły trywialnej, bo średniej,  nie byli w stanie skończyć !
Czysta, bezgraniczna drama !!!
 
Jakież było nasze zdziwienie, skazańców, którzy czekali już tylko na uderzenie młotka sędziego, pieczętującego naszą winę, gdy nasz  kochany Wychowawca powiedział, że to połączone zajęcia z geografii, fizyki i matematyki.
Kazano nam pozbierać  śmiecie z trybun stadionu, ale równocześnie mieliśmy wykonać pomiary – wysokości wieży stadionowej, pojemności trybun oraz czasu ewakuacji kibiców z  obiektu.
 
Mieliśmy linijki, ekierki, kątomierze, busole, zegarki,  taśmy mierzące i ... zeszyty z zapiskami.
To była fascynująca lekcja w plenerze. Tym bardziej, że nasz Wychowawca wiedział już o naszym „wybryku” i po latach ujawnił, że jedyną formą ochrony -  prawie co maturzystów -  było wysprzątanie stadionu ROW-u Rybnik. Do dziś nie wiem, czy to do końca prawda, ale skąd wiedział, że nas wylegitymowano ?
Ten poniedziałek pomeczowy pamiętam jeszcze z innego powodu...
 
W trakcie sprzątania sektorów znalazłem 50 zł. Bilet szkolny kosztował 8 zł, a wino patykiem pisane... 14 zł ;)
Czysty zysk ostatecznie.
 
Uczmy młodzież na dobrych przykładach.
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Rozmaitości