Tak się wczoraj złożyło, że pod notką Teloka, w której to „dociekał” finansowania prawicowych mediów, zarzuciłem mu, że się po prostu czepia, bo to o co pyta jest zwyczajnie do sprawdzenia.
Odpowiedzieliśmy sobie kilkoma komentarzami i na tym koniec. Następnie Telok wrzucił jeszcze trzy notki. Dwie z nich traktowały o zawieszeniu czasowym w pisaniu bloga.
Chwilę potem zauważyłem, że kasuje on swoje kolejne teksty. Tak się już w przeszłości u niego zdarzało, ale dziś widzę, że Telok wykasował się do zera.
Mam więc z tego powodu niejako wyrzuty sumienia, bo prawdopodobnie wykasował on swoje teksty z mojego powodu.
Szkoda, wielka szkoda jego dorobku na S24.
Nie wiem, czy on to do końca przemyślał. Może wróci.
Ja zaś nie wiem, czy mam przepraszać. Po prostu nie wiem jak się w takiej sytuacji zachować.
Zniknęły teksty. Zniknęły komentarze.
Jeżeli Teloku czytasz to co piszę, do przemyśl wszystko na spokojnie i wracaj. Nigdy nie jest za późno.
Przynajmniej nie pozostawiaj mnie w tej idiotycznej sytuacji.



Komentarze
Pokaż komentarze (47)