Z dużym niesmakiem wyłączyłem telewizor po skończonym meczu Lechii z Barceloną. Jest zrozumiałe, że wszystkie drużyny piłkarskie świata pragną pokonać kataloński zespół. Gra jednak powinna opierać się na zasadach określonych w przepisach o grze w piłkę nożną. Szczególnie, gdy mecz nie jest z kategorii tych o wielką stawkę.
Nie dziwi więc zejście z boiska piłkarzy Barcelony, którzy nawet nie pożegnali się z publicznością. Przecież nie przylecieli do Gdańska po to, by ich skopano w sposób wyjątkowo prymitywny. Przytrzymywanie rękami, kopanie po kostkach – nie mam wątpliwości – było przemyślaną strategią histeryzującego przy linii bocznej trenera Lechii, co zresztą sam potwierdził w pomeczowej wypowiedzi.
Przyjechała więc wielka Barca, a my jak tubylcy z buszu, jak zwyczajni animalsi, pokazaliśmy jak nie grać w piłkę nożną.
Totalna żenada.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)