Nie ma najmniejszego powodu, by po wczorajszym meczu reprezentacji ze Słowacją mieszać naszych piłkarzy z błotem, a świeżo upieczonego selekcjonera wieszać na najbliższej latarni. Każdy kto jest przynajmniej w stopniu połowicznym realistą wie, że statystyki na ogół nie kłamią. Mamy jednak to do siebie, ze lubimy nader często o tym zapominać. Przecież nie jest przypadkiem, że nasza reprezentacja plasuje się we wszystkich rankingach na jednych z ostatnich miejsc w Europie. Żadne zaklęcia nie są w stanie tego zmienić. Nawet jakaś mityczna „magia stadionu”, „ułańska szarża” czy też ponadprzeciętna „zdolność do zrywu”. Ostatecznie liczy się zawsze proza życia codziennego i to ona weryfikuje nasze możliwości.
Wczorajszy mecz pokazał nawet najbardziej odpornym na wiedzę, że z naszym piłkarstwem jest źle i przez najbliższe kilka lat nie będzie lepiej. Okazuje się, ze chęć szczera nie zrobi z piłkarza bohatera. Tej szczerej chęci nie odmawiam naszym zawodnikom, gdyż przynajmniej było widać, że im wczoraj autentycznie zależało. Z drugiej strony zaś tak dobrze grającej reprezentacji Słowacji to ja nie widziałem nigdy. Może niedużo widziałem, ale po wczorajszym meczu jestem pod dużym wrażeniem ich gry.
Na czym w największym skrócie polegała różnica pomiędzy naszymi piłkarzami a nimi ?
Otóż każdy ze Słowaków potrafił w pojedynkę rozwiązać problemy związane z jego pozycją na boisku. Jednym słowem byli oni jak na naszych piłkarzy zbyt kreatywni, a to przekładało się na inteligencję w grze. Moja Gabryśka patrząc z przymusu na ten mecz razem ze mną powiedziała w pewnym momencie –„ jak my mamy z nimi wygrać. Popatrz na gęby naszych grajków, jakoś mało inteligentne” .No to ja jej mówię, ze tamci mają wytatuowanego Irokeza, a ona mi na to – „ale popatrz jaki on sprytny” !
Czyż to nie jest doskonały komentarz do tego meczu ?
Poniżej prezentuję kadrę Słowacji ze statystykami sprzed wczorajszego meczu. Uderza ilość dobrych klubów w jakich oni grają.
No i ten niesamowity Hamsik… Robert przy nim wysiada.
bramkarze: Matus Kozacik (Viktoria Pilzno; 2A/0), Tomas Kosicky (Novara Calcio; 0A/0)
obrońcy: Peter Pekarik (Hertha Berlin; 49A/1), Martin Skrtel (Liverpool FC; 64A/5), Jan Durica (Lokomotiw Moskwa; 62A/3), Tomas Hubocan (Zenit St. Petersburg; 27A/0), Marian Cisovsky (Viktoria Pilzno; 14A/0), Dusan Svento (Red Bull Salzburg; 27A/1), Kornel Salata (Tom Tomsk; 26A/1)
pomocnicy: Viktor Pecovsky (MSK Żilina; 12A/1), Juraj Kucka (FC Genoa; 34A/1), Tomas Kona (FK Senica; 5A/0), Marek Hamsik (SSC Napoli; 67A/11), Miroslav Stoch (PAOK Saloniki; 38A/4), Robert Mak (FC Neuernberg; 6A/0)
napastnicy: Stanislav Sestak (Bursaspor; 50A/12), Michal Duris (Viktoria Pilzno; 10A/0), Marek Bakos (Viktoria Pilzno; 12A/0), Adam Nemec (Union Berlin; 6A/0).


Komentarze
Pokaż komentarze (12)