PAKT
Był raz pakt i siłą faktu
wstąpił szereg państw do paktu.
Fakt ten potwierdzono aktem,
Traktat Północnoatlantycki - Stosunki Międzynarodowe
po czym pakt ten stał się faktem.
Pakt ów zwał się atlantycki
i był antybolszewicki.
W Białym Domu bal był pono,
tak tu z paktu się cieszono.
Drogą siuchtów i konszachtów
świat miał w pacht im oddać pakt ów.
Ale zaszedł fakt w tym trakcie,
który zepsuł kontakt w pakcie.
Faktor paktu rzekł, że on by
jako taktyk użył bomby.
Rzekł w tych dniach to członkom paktu
(zdecydował pewien krach tu).
Jakim akt ten był nietaktem,
dowód - fakt, jak wstrząsnął paktem.
Krzyczą wszyscy - tylko bomb nie,
w nas ta bomba, trąbo, rąbnie!
Strach przed faktem działa tak tu,
że w takt chwieje się gmach paktu.
Taktyka zaś tamtych wszak ta,
by nie poszedł pakt ad acta.
Morał stąd pro Biało Domo:
nie strasz, nie strasz, bo wiadomo.
ZAGADKA?...
Utwór z lat 50 -tych!
Autora nie znam...
ŹRÓDŁO INSPIRACJI www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/670720,64-lata-temu-podpisano-Traktat-Polnocnoatlantycki
- Niesforne Dziecię Gutenberga.
NA PODOBNĄ NUTĘ andrzej.budzyk.salon24.pl/572885,slubujemy-wypelniac-wskazania-naszego-nauczyciela-ukochanego



Komentarze
Pokaż komentarze (6)