23 obserwujących
877 notek
1435k odsłon
  1846   0

Lekarka z WUM ostro - "Zabraliście moją szczepionkę i tego wam nie wybaczę

image

Maja Herman

Mocne słowa lekarki z WUM: "Zabraliście dla mnie szczepionkę. I tego wam nie zapomnę. Spróbujcie wywalić mnie z pracy za ten wpis". To powinno zamknąć buzie antypisowskim malkontentom próbującym za wszelką cenę bronić celebrytów, którzy swą bohaterską postawą uratowali szczepionki przed niechybnym zmarnowaniem, za co należą im się wyłącznie gorące podziękowania.

  „Mam dość, że nikt nie potępił imiennie tego bagna, które się zadziało” - napisała w mediach społecznościowych Pracująca na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym specjalistka psychiatrii i psychoterapeutka Maja Herman odnosząc się do szczepień aktorów i celebrytów poza kolejnością. Jak podkreśliła, jeśli będą próby wyrzucenia jej z pracy za zamieszczony w internecie wpis, wówczas będzie mogła opowiedzieć, co dzieje się w placówce.

Pracująca na WUM Maja Herman nie kryje swojego oburzenia szczepieniami aktorów i celebrytów poza kolejnością. Jak podkreśliła, ona sama, mimo, że należy do grupy „zero”, wciąż nikt z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego nie skontaktował się z nią ws. szczepienia. "W bardzo głębokim miejscu mam poprawność polityczną. Jestem lekarką, pracuję na WUM. Za ten wpis pewnie mnie zwolnią ale ku…a mać…" - tymi słowami rozpoczęła swój wpis Herman.

Jak dodała, chciała „podziękować” osobom, przez które „poczuła się jak nikt”. "Jak mnie wkurza ta tektura, która się zadziała. (…) Gdy oglądam zdjęcia moich netowych znajomych, szczepiących się, skręca mnie z zazdrości i przykrości. Bo pracuję w jeszcze jednym miejscu, nie zapisałam się tam na szczepienie, żeby medycy pracujący tam codziennie byli pierwsi i dlatego też, że pomyślałam, WUM tak zbierał szybko pisemne oświadczenia (zaledwie parę dni), to pewnie szybko będę zaszczepiona. I przysłowiowe. Gówno. Nikt nie zadzwonił, nikt nie zapytał" - napisała Herman.

Jak widać skandal zatacza coraz szersze kręgi i nabiera nowych rumieńców. W dalszym ciągu nie znamy dwóch nazwisk zaszczepionych, które mają "wstrząsnąć Polską". Media podały, że chodzi być może o założyciela TVN Mariusza Waltera, też zaszczepionego. Wiemy też, że zaszczepił się jeden z braci Pazurów, ale nie ten, który ma promować szczepienia, bo ten cierpliwe czeka na swoją kolej, podobnie jak angielska królowa. Skandaliczna lista "pieczeniarzy" wydłuża się, jest na niej oprócz wcześniej poznanych, także właściciel sieci kawiarni i jego dwudziestoletni syn, jest także 40 letnia partnerka Miszczaka z TVN. Teraz doszedł Olgierd Łukaszewicz, ale wiadomo też, że kilka osób jeszcze się "przyczaiło".  Niejeden się pewnie nie spodziewał, że tak wyglądają nasze "skarby narodowe", które mamy czcić i chronić, nikt na pewno, że będą to skarby wyłącznie z tej jednej strony.

Częste podkreślanie o dodatkowej puli 450 szczepionek jest zabiegiem czysto marketingowym nie mającym pokrycia w faktach i miało za zadanie złagodzić tylko wymiar całego wydarzenia. Po wyznaniu lekarki z WUM wiemy, że podobnie ma się prawda dotycząca rzekomemu zapobieżeniu "zmarnowania szczepionek" wobec braku chętnych do szczepienia.
Niezorientowanym wydaje się cały czas, że chodzi o te kilka szczepionek i o tym jest dyskusja, tymczasem chodzi zupełnie o coś innego. Oto w jednym momencie całe to wielkie zadęcie dotyczące moralnego sumienia narodu poszło się *****. "Elyty", które mieniły się tym sumieniem i nadały sobie prawo do oceniania innych pokazały całą swoją prawdziwą twarz, czytaj knajacką mordę. Z wielkich frazesów i haseł tych natchnionych bojowników o tolerancję, równość, praworządność w jednym momencie nie pozostało nic. Budowana latami narracja w jednej chwili obróciła się w proch, a pospólstwo w pełnej krasie dojrzało nowe szaty tych króli, czyli pustkę i najgorsze przyziemne instynkty. I o tym jest ta dyskusja.


P.S.

My się tu lekko wkurzamy na celebrytów, którzy podobnie jak  wcześniej w PRL, wcisnęli się bezczelnie na chama bez kolejki, ale oni przecież tak od dawna nauczeni i inaczej nie potrafią, a my powinniśmy być już przyzwyczajeni. Wyobraźcie sobie zatem jakie musi być wkurwienie wśród tych celebrytów, którzy wcześniej z takim zaangażowaniem gęgali na Kaczyńskiego i PiS, a nie wiedzieli o całej akcji szczepień i zostali pominięci. Tym dopiero gula rośnie. Iluż jest takich zasłużonych i godnych, których pominięto? Cała rodzina Szczurów jeszcze  nie zaszczepiona, a pozostałe nie mniej zasłużone rody? Tam musi być autentyczne wkurwienie na Jandę i spółkę, że w czas nie poinformowali o akcji w "rodzinie", tylko potraktowali ich, jako gorszy element układanki.
Pomyślał ktoś o tym? I już zrobi się lżej.











Lubię to! Skomentuj71 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości