25 obserwujących
888 notek
1461k odsłon
  579   5

"Europejczyk" Leszek Miller, ktoś w końcu przypomniał mu życiorys

Europoseł Leszek Miller wybrany z list Koalicji Europejskiej zarzucił szefowi rządu, że „kłamie i manipuluje faktami”. Na felieton Millera stanowczo odpowiedział wicepremier prof. Piotr Gliński.

Towarzysz Leszek Miller, były I sekretarz Komitetu Wojewódzkiego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w Skierniewicach, były członek Biura Politycznego KC PZPR, komunista przez kilkadziesiąt lat swojego życia, który ma na rękach krew wielu zamordowanych przez władze PRL Polaków, a na sumieniu los milionów, którzy musieli żyć w beznadziejnej komunistycznej dyktaturze, postanowił obrzucić mnie kalumniami i insynuacjami -  powiedział prof. Gliński.


Redukcja ad faszystam, nazywanie swoich przeciwników politycznych faszystami to stara pałkarska metoda stalinowskiej propagandy. Doskonale pasuje do dorobku życiowego towarzysza Millera. Faceta wożącego w reklamówkach moskiewskie pieniądze na podtrzymanie komunistycznej dyktatury w Polsce. Teraz te wszystkie komuchy, ludzie, którzy – jeszcze raz powtórzę – rządzili w Polsce, gdy przeciwników ich dyktatury nie tylko więziono, odbierano im perspektywy życiowe, lecz także wprost mordowano, stali się nagle „Europejczykami” - dodał.


Dziś „Międzynarodówkę” zamienili na „Odę do radości” i udają „Europejczyków”. Próbują się nawet dopisać do tradycji Powstania Warszawskiego. Obłuda to hołd, jaki występek składa cnocie. Ale w tym wypadku, towarzyszu Miller, przesadziliście. Ponieważ – jak wynika z Pana tekstu – wszystko się Panu pokićkało, wyjaśniam: tak. Polska jest z dziedzictwa powstańczego, a wasza tradycja to Stalin, łagry i ubeckie kazamaty. I 100 mln ofiar komunizmu na świecie  - podkreślił Gliński.


A za kłamstwa, że komuś „dałem 3 mln” czy że „sponsoruję faszystów”, powinien Pan Towarzysz odpowiedzieć przed niezawisłym, polskim sądem. Bo tam było i jest jedyne właściwe miejsce dla oszczerców i zdrajców. Nawet jeżeli po 1989 r. udało się wam tego uniknąć - dodał na koniec. Nic dodać, nic ująć, taka jest niestety biografia obecnego demokraty i Europejczyka z list Platformy Obywatelskiej Leszka Millera i nie tylko jego jednego, że wspomnę chociażby Cimoszewicza, Belkę, czy Rosatiego. Pytanie, kto na tych starych, sprawdzonych towarzyszy głosuje, im podobni, nieświadomi ich życiorysów, czy ci, którym jest wszystko jedno, byleby nie PiS.

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka