Afera goni aferę. Ale to NIC dla zamiataczy poddywanowych. Nie dziwi specjalnie jeśli to są funkcjonariusze partyjni PO. Ale gdy robią to dziennikarze i ludzie tzw. nauki, to ten fakt zamazywania odpowiedzialności oraz pisania - mówienia ,, taknaprawdęnicsięniestało",( zresztą wszystkiemu winne jest i tak Prawo i Sprawiedliwość z Mariuszem Kamińskim na czele, plus oczywiście KGB-CBA) mapoważne konsekwencje, nie tylko polityczne. Szkodzi Polsce to oczywiste. Fałszuje/zakłamuje debatę publiczną, wprowadzając tak zwaną narrację ( kiedyś mówiło się po prostu bajkę!). Umacnia hipokryzję mediów i dużej części ludzi ze świata nauki( piszę świata nauki, bo kłamią w ,, żywe oczy" ludzie z tytułami profesorskimi!). Deprecjonuje wartości( kłamstwo ma być Prawdą ...). Uczy ludzi, że uczciwość w życiu publicznym nie ma żadnego znaczenia- WSZYSTKO można zmanipulować, zakłamać, odwrócić ,, kota ogonem".
Mistrzem takiego manipulowania i kłamania w sposób udający poczciwość jest socjolog Ireneusz Krzemiński. Wczoraj ten mistrz zamiatactwa poddywanowego m.in. w programie Jacka Karnowskiego ,, Kwartet polityczny" dał pokaz bezczelności w zakłamywaniu prawdy i udawania, że w tych tzw. aferach chodziło o lobbing. I nic się nie stało. I Donald Tusk zrobił znakomicie. I wicie - wszystko już jest w porządku, tylko trzeba rozprawić się z Kamińskim! Patrzyłem na tego człowieka z tytułem profesorskim ( sic!) najpierw ze sporym zdumieniem, a później już tylko z niesmakiem!
Nadworni zamiatacze poddywanowi ruszyli szeroką ławą. Czy się im uda zależy również od nas. Ja mam nadzieję, że obnażymy i ośmieszymy ich intelektualną nieuczciwość! Obawiam się jednak, że media mainstreamowe zrobią swoje! Wkrótce też zobaczymy jak się rozwinie afera stoczniowa. Może już się nie da zakłamać...?


Komentarze
Pokaż komentarze (12)