Monteskiusz powiedział, iż ,, niesprawiedliwy rząd nie może sie obejść bez rąk, które by spełniały jego niesprawiedliwości". Sparafrazuję Monteskiusza i napiszę, że rząd Tuska nie może się obejść bez ust, które objaśniają( czytaj: zakłamują, manipulują odbiorcą przy objaśnianiu...) jego działania ( wybierz czytelniku: pozorne działania-reformy, wojna z PiS-em, nadmierna dbałość o pijar, ciągłe wpatrywanie się w sondaże, etc.).
Ust - objaśniających nieudolność rządu PO jest wiele. Ciągle widzimy takie tuzy propagandy sukcesów i cudów domniemanych platformersów ( nie wymieniam tu bardzo wielu propagandystów-dziennikarzy!) jak Palikot, Niesiołowski ( ostatnio w związku z niefortunną wypowiedzią w sprawie Katynia jakby go mniej - na szczęście !), Nowak ( szczyty megalomanii i głupoty - ,,Tusk dotknięty geniuszem przez Boga"), ostatnio Pani poseł Mucha ( to jej wyczynom w tefałce poświęciłem poprzednią notkę...). I jest jeszcze oczywiście senator Gowin. człowiek, któremu rzekomo trzeba ufać. Wszak kieruje się w swojej politycznej karierze wyłącznie etyką i wysokimi standardami moralnymi. Jakoś trudno mi uwierzyć w to na serio, gdy słuchałem pokrętnych wyjaśnień senatora Gowina po tzw. aferze hazardowej. Ileż w tych wyjaśnieniach było nielogiczności i prób wybielenia Donalda Tuska. Kto słuchał i czytał, ten wie, o czym piszę. Według Gowina Tusk MUSIAŁ zwolnić Mariusza Kamińskiego, gdyż szef CBA zastawił na premiera pułapkę. I temu podobne zaklinanie ( zakłamywanie ) rzeczywistości.
Ostatnio Gowin zaczyna jakby zmieniać kurs: Czy wynika to z tego, że odczuwa jednak dyskomfort w sytuacji, gdy bardzo ważni ludzie Platformy okazali się małymi graczami uprawiajacymi prywatę w mafijnym stylu. Czy tez wsłuchany w opinię publiczną uwierzył w swoją rolę człowieka honoru, który może pełnić w swojej partii rolę arbitra elegancji i czystości moralnej. Może być też i trzeci ważny powód. Są ludzie, którzy wierzą, że to Gowin może być tym człowiekiem, który uratuje Platformę przed upadkiem. Przyczyny zmian w postawie i ,,narracji" Gowina mogą być różne. Jedno jest dla mnie widoczne - senator Jarosław Gowin zaczyna odcinać się od platformerskich afer i od ludzi z tymi aferami związanych.
Dziś w drugim programie TV o godzinie 11 w audycji redaktora Jacka Karnowskiego Kwartet Politycznywystapił właśnie Jarosław Gowin, profesor Roszkowski i przedstawiciel Lewicy Pan Rosati. Trzeba przyznać, że rzadko mamy okazję oglądać i słuchać ludzi z różnych opcji politycznych RÓŻNIĄCYCH się, ale ROZMAWIAJĄCYCH z dużą kulturą i nie obrażajacych politycznego przeciwnika. warto było ogladać i słuchać! Najciekawsze jednak przed nami!
I co się stało w pewnym momencie?! Otóż profesor Roszkowski powiedział rzecz ciekawą ( a miłą dla senatora Gowina). Wyraził zadowolenie, iż rozmawia dziś właśnie z senatorem Gowinem, gdyż z większością ludzi związanych z Platformą nie da się SPOKOJNIE dyskutować - tyle w nich jest agresji i ciągłych ataków wymierzonych w PiS! bardzo ciekawa była reakcja Gowina. ( a może jej brak). Senator Gowin nie zaprotestował, tylko z nieśmiałym, acz miłym uśmiechem wtrącił: ,, Panie profesorze, to POCAŁUNEK ŚMIERCI! Uderzyło mnie to i zastanowiło. Pomyślałem o tym, jak niskie jednak muszą być standardy w partii Donalda Tuska jeśli pocałunkiem śmierci ( czyli domyślamy się, że końca politycznej kariery Pana senatora w Platformie ) MOŻE być pochwała z ust politycznego przeciwnika (i to pochwała dotycząca kultury osobistej, a nie politycznej strategii).
Była jeszcze jedna wręcz ZDUMIEWAJACA rzecz, którą powiedział we wspomnianej audycji senator Gowin. Zapisałem ją nawet, żeby niczego nie pominąć i nie zmienić ( Broń Boże!) sensu senatorskiej wypowiedzi. Otóż Jarosław Gown w pewnym momencie wyraził zadowolenie, że telewizja publiczna jest w rękach PiS-u I SLD, gdyż ( cytuję) : wreszcie będzie jakiś pluralizm, a nie ciągłe zachwyty na cześć Platformy! Zapisałem te słowa wiernie jeśli chodzi o sens. Dla mnie to było niesamowite oświadczenie! I doświadczenie!
Spojrzałem na posła Gowina z sympatią. Pomyślałem, iż może rację mają Ci, którzy wyrażają tak znakomite zdanie na temat uczciwości intelektualnej senatora i jego postawy moralnej w polityce. Z drugiej strony ( diabeł kusi?) obawiam się, że może to być postawa koniukturalna. I że już za chwilę zobaczymy senatora Gowina w akcji ,, jak po aferze hazardowej, gdy próbował tłumaczyć niewytłumaczalne!
Ciekaw jestem, co sądzą blogerzy salonu 24? Podobno w czasie spotkania z okazji III Rocznicy senator Gowin zrobił dobre wrażenie. Oj, matamorfozy, metamorfozy! Co nas czeka jeszcze w tej właśnie materii?!


Komentarze
Pokaż komentarze (30)