andrzej.prus andrzej.prus
1214
BLOG

Agent specjalnej troski

andrzej.prus andrzej.prus Polityka Obserwuj notkę 29

 

  Przyzwyczajonemu do luksusu ciężko jest pozbyć się lekkiego bytu i wrócić do prozy życia. Jak się ktoś przyzwyczai do szastania państwowymi pieniędzmi i życia na wysokiej stopie, trudno mu wieść los  emeryta, nawet z dużymi świadczeniami. Agent Tomek, bo o nim mowa, przez kilka lat żył sobie na nasz koszt, niczym arabski szejk. Najlepsze fury, super ciuchy, ekstra mieszkanie, modne kluby, najlepsze panienki. Żyć nie umierać! Dolce Vita! Były agent pod przykrywką, chluba CBA, niezłomny rozdawacz łapówek i uwodziciel, tak się przyzwyczaił do tego luksusu, że nawet po odejściu ze służby wciąż ma ochotę na życie za naszą kasę. Doprawdy, niezwykły to okaz pijawki. Teraz polski James Bond pcha się do Sejmu. Też kasa spora, splendor również, za który podatnicy zapłacą.

  Ciężka praca agenta Tomka kosztowała Polaków morze pieniędzy. Przez kilka lat płaciliśmy za szpan tego człowieka i jego imprezy z celebrytami. Efekt? Kilka żenujących spraw i nieudanych prób oskarżenia ludzi z towarzystwa. Nakłady na tę akcję z nawiązką przekroczyły wykryte szwindle. Po uniewinnieniu Weroniki Marczuk-Pazury, teraz oczyszczono z zarzutów szefa państwowych Wydawnictw Naukowo-Technicznych. Prokuratura bada za to, czy nie doszło do przekroczenia uprawnień ze strony agentów CBA, którzy na siłę próbowali wręczyć koperty tym osobom. Tyle nam pozostało z wielkich akcji agencji Mariusza Kamińskiego – kupa śmiechu i morze wydanych pieniędzy.

  Ale Tomek nie odpuszcza! Ośmieszony agent dla wielu jest prawdziwym bohaterem. Wykreował się w środowisku pisowskim niczym prawdziwa gwiazda. Jego przemowy w jurcie na Krakowskim Przedmieściu, wywołują prawdziwy orgazm obrońców krzyża. A zatem do Sejmu! Niech podatnicy przez najbliższe lata sponsorują tego narodowego utrzymanka, bo gdzie on teraz pracę znajdzie, jak tylko przesłuchiwać umie? Przecież nie zostanie łowcą talentów w Polskich Nagraniach…

  Gdyby, nie daj Boże, Tomek uwodziciel dostał się do parlamentu, obawiam się, że będzie tam wyobcowany. Kto z posłów po takich numerach zasiądzie z nim do szklaneczki whisky, czy szczerze porozmawia? Trzeba uważać, bo może to dalszy ciąg akcji i kto wie, kogo wyprowadzą w kajdankach z Sejmu…

 

Mam 35 lat, mieszkam w Gdańsku. Jestem "wielkim fanem" Radia ojca dyktatora i moheru. Nie ukrywam swoich przekonań - antypisowskich. Nie darzę żadnym szacunkiem tej formacji, ani ich liderów i wyznawców... Wierzę, że te zakały już nigdy nie będą rządzić tym krajem. Mam nadzieję, że dołożę do tego swoją drobną cegiełkę. Moje teksty są znakomitą terapią dla pisowskich frustratów - możecie opluwać, pisać inwektywy, czego tylko pragniecie - co wam lekarz zalecił. Ja mam wszystkich wyznawców Kaczora, ojca dyktatora, zwolenników spisku smoleńskiego, mieszkańców brezentowej daczy na Krakowskim Przedmieściu - w głębokim poważaniu...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (29)

Inne tematy w dziale Polityka