andrzej.prus andrzej.prus
479
BLOG

Jaka to ujma dla dębu, że go piesek obsika?

andrzej.prus andrzej.prus Polityka Obserwuj notkę 13

  Publikując swoje przemyślenia na blogu, mam świadomość, iż narażam się na nieprzychylne komentarze. Nie każdemu musi w końcu odpowiadać moja postawa i moje zdanie. Sam często wczytuję się w różnorakie felietony, jednak nigdy ich nie komentuję. Nie podoba mi się, to olewam. Zastanawia mnie jednak spory zastęp blogowych napinaczy, którzy z lubością wtrącają swoje 3 grosze pod cudzymi tekstami. Ale żeby to robili w sposób kulturalny. Gdzie tam! Najlepiej pod przykrywką jakiegoś nicka, bez własnego nazwiska… Te „dzieci neostrady” mają chyba w swoich komputerach jakieś wykrywacze haseł-kluczy. Jak tylko gdzieś zobaczą: „PiS”, „Kaczyński”, „Kurski”, „Kościół”, „Aborcja”, czy „In vitro”– od razu przystępują do ataku. Aż się boję napisać, że boli mnie krzyż, bo wiadomo – hasło „krzyż” , a wówczas:  ty taki i owaki, to kara za Tuska itp., itd… Ciekawostką jest również fakt, że samo poruszenie tematyki tabu oznacza, że wpadasz pod pręgierz, choć patrząc po sensie wywodu, jakoś nie widzę, aby przemyśleli treść artykułu. Może nie rozumieją słów, albo zagadnienia? Nie mam pojęcia.

  Nie wiem, jaki jest cel tych komentarzy – chyba upuszczenie żółci, która zalewa organizmy tych człekokształtnych. Jeśli sądzą, że mnie obrażą, czy wyprowadzą z równowagi, to są w grubym błędzie. Bo jaka to ujma dla dębu, że go piesek obsika??? Nawet nie wiedzą, komentatorzy, jaką codzienną radość mi dają, gdy czytam te androny. Ubolewam tylko nad pustką intelektualną, która bije od tych komentarzy. Ciekawostką jest również fakt, iż nie zgadzający się z moimi opiniami, zwolennicy PO, czy lewicy, jakoś potrafią polemizować w kulturalny sposób, wymienić poglądy, spierać się. Pisowskie towarzystwo widzi tylko jedną metodę – skopać, zjebać i krzyż postawić. Wnioski pozostawiam czytającym. 

  Ostatnio nawet próbują grzebać w moim życiorysie. Politolog – dyplomowany, czy też nie? Otóż dyplomowany i to podwójnie. Skoro przedsiębiorca, znaczy pewnie aferzysta. Dla pisiorów przecież każdy dobrze zarabiający i prowadzący własną działalność to potencjalny oszust, mafioso lub co najmniej trybik układu. Pewnie niedługo wyciągną mi dziadka z Wehrmachtu i wujka z KGB… Co za straszna menda z tego Prusa! Gorszy od Tuska i „Niesioła”, o Palikocie nie wspominając.

  Nie wiem, jak można napisać kilka tysięcy komentarzy pod cudzymi tekstami? Toż to po prostu rekord świata. Czym ci ludzie się zajmują, oprócz opluwania innych? Mają jeszcze czas na coś poza wylewaniem żółci i swoich paranoi na forum?

  Kochani – nie zamierzam psuć wam zabawy. Piszcie, komentujcie, opluwajcie. Skoro taką wam lekarz zalecił terapię. Skoro tylko tak możecie zapomnieć o swoim życiowym nieudacznictwie. Zatem – oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się!

Wszystkim mi nieprzychylnym komentatorom, polecam mój ulubiony wiersz Juliana Tuwima:


(…)
Socjały nudne i ponure,
Pedeki, neokatoliki,
Podskakiwacze pod kulturę,
Czciciele radia i fizyki,
Uczone małpy, ścisłowiedy,
Co oglądacie świat przez lupę
I wszystko wiecie: co, jak, kiedy,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Item ów belfer szkoły żeńskiej,
Co dużo chciałby, a nie może,
Item profesor Cy… wileński
(Pan wie już za co, profesorze !)

I ty za młodu nie dorżnięta
Megiero, co masz taki tupet,
Że szczujesz na mnie swe szczenięta;
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Item Syjontki palestyńskie,
Haluce, co lejecie tkliwie
Starozakonne łzy kretyńskie,
Że “szumią jodły w Tel-Avivie”,
I wszechsłowiańscy marzyciele,
Zebrani w malowniczą trupę
Z byle mistycznym kpem na czele,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

I ty fortuny skurwysynu,
Gówniarzu uperfumowany,
Co splendor oraz spleen Londynu
Nosisz na gębie zakazanej,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Item ględziarze i bajdury,
Ciągnący z nieba grubą rętę,
O, łapiduchy z Jasnej Góry,
Z Góry Kalwarii parchy święte,
I ty, księżuniu, co kutasa
Zawiązanego masz na supeł,
Żeby ci czasem nie pohasał,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

I wy, o których zapomniałem,
Lub pominąłem was przez litość,
Albo dlatego, że się bałem,
Albo, że taka was obfitość,
I ty, cenzorze, co za
wierszten
Zapewne skarzesz mnie na ciupę,
Iżem się stał świntuchów hersztem,
Całujcie mnie wszyscy w dupę !…

 

Mam 35 lat, mieszkam w Gdańsku. Jestem "wielkim fanem" Radia ojca dyktatora i moheru. Nie ukrywam swoich przekonań - antypisowskich. Nie darzę żadnym szacunkiem tej formacji, ani ich liderów i wyznawców... Wierzę, że te zakały już nigdy nie będą rządzić tym krajem. Mam nadzieję, że dołożę do tego swoją drobną cegiełkę. Moje teksty są znakomitą terapią dla pisowskich frustratów - możecie opluwać, pisać inwektywy, czego tylko pragniecie - co wam lekarz zalecił. Ja mam wszystkich wyznawców Kaczora, ojca dyktatora, zwolenników spisku smoleńskiego, mieszkańców brezentowej daczy na Krakowskim Przedmieściu - w głębokim poważaniu...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka