andrzej.prus andrzej.prus
251
BLOG

Wizy do sojuszu

andrzej.prus andrzej.prus Polityka Obserwuj notkę 4

 

  Wśród starej polonii amerykańskiej tkwi nieodparte przekonanie, że gdyby nie USA, to Polski niemal by nie było. Zdaniem polonusów pomoc amerykańska jest przeogromna, choć my jej tutaj za bardzo nie doświadczamy. Co więcej, postawa tego kraju wobec nas, wywołuje coraz większe rozczarowanie, a nawet wściekłość. Za panowania braci Kaczyńskich, bez wazeliny pchaliśmy się w tyłek Wuja Sama. Mimo, iż narażaliśmy na szwank nasze stosunki z Rosją, a także reputację w Unii Europejskiej, byliśmy wiernym rzecznikiem amerykańskich interesów na Starym Kontynencie. O udziale w wojnie w Iraku nawet nie wspominam.

Co nam dało to zalecanie się do Wuja Sama? Szczerze mówiąc, niewiele… Realizacje ustaleń offsetowych za ustawiony przetarg na samolot wielozadaniowy, szły, jak krew z nosa. Z wielkich kontraktów dla naszych firm na odbudowę Iraku również nic nie wyszło. Amerykańskich inwestycji w Polsce też zbyt wiele nie ma. Na domiar złego, prezydent Obama, przehandlował z Rosjanami tarczę antyrakietową. No i rzecz dla Polaków najważniejsza – nie włączono nas do ruchu bezwizowego. Wkurza Polaków to, że wizy wjazdowe do USA zniesiono już dla obywateli wielu krajów, m.in. dla Słowaków, Czechów, czy Estończyków. To chyba trochę nie fair. Podobno jeszcze przekraczamy odsetek odrzuconych wniosków wizowych i to niby dlatego. Cóż, może gdyby na rok, na wstrzymanie z próbą podboju Ameryki, dali sobie spokój na Podlasiu i Nowym Targu, to pewnie wizy byłyby wspomnieniem.

Szczerze mówiąc, bardziej podoba mi się obecna polityka względem USA. Nie na kolanach i nie  skamląca o wizy. Żal tylko słuchać amerykańskich oficjeli, z Obamą na czele, którzy w każdej przemowie podkreślają, jakim ważnym sojusznikiem jest dla nich Polska. Jednak jak na ważnego sojusznika, to jesteśmy traktowani po macoszemu. Czekam tylko na to, aby wreszcie polski rząd potraktował Amerykanów, tak, jak na to zasługują. Mianowicie, też niech wprowadzi im w rewanżu wizy na przyjazd do Polski. Niech sobie Jankesi chcący odwiedzić swojego sojusznika, pojadą wpierw do Chicago, czy Nowego Yorku złożyć wniosek wizowy. Niech wniosą opłatę w wysokości 100 $ bez gwarancji, czy otrzymają wizę. Następnie niech udadzą się na żenującą rozmowę do konsulatu, choć uczciwie muszę przyznać, że moim przypadku  w amerykańskim konsulacie poszło gładko i bez kłopotów. Ale nie każdy miał tyle szczęścia.

Chciałbym, żeby prezydent Obama na polskim lotnisku najpierw oddał odciski palców, jak potencjalny przestępca, a następnie wypełnił idiotyczny formularz, który musiał oddać każdy Polak udający się do USA, włącznie z prezydentem Komorowskim. Niech sobie odpowie na upokarzające pytania, czy uprawia prostytucję, czy jest terrorystą, czy sam pakował bagaż i wie, co w nim ma… A co? Szanujmy się bracia, ale liczmy się, jak Żydzi.

 

Mam 35 lat, mieszkam w Gdańsku. Jestem "wielkim fanem" Radia ojca dyktatora i moheru. Nie ukrywam swoich przekonań - antypisowskich. Nie darzę żadnym szacunkiem tej formacji, ani ich liderów i wyznawców... Wierzę, że te zakały już nigdy nie będą rządzić tym krajem. Mam nadzieję, że dołożę do tego swoją drobną cegiełkę. Moje teksty są znakomitą terapią dla pisowskich frustratów - możecie opluwać, pisać inwektywy, czego tylko pragniecie - co wam lekarz zalecił. Ja mam wszystkich wyznawców Kaczora, ojca dyktatora, zwolenników spisku smoleńskiego, mieszkańców brezentowej daczy na Krakowskim Przedmieściu - w głębokim poważaniu...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka