Data wyborów jest już oficjalnie znana, więc swoje polityczne działa postanowił wytoczyć ojciec-dyktator. „Idzie się w kierunku ustawy, na mocy której będzie można strzelać do Polaków. Także matek Polek w stanie błogosławionym, dzieci i inwalidów! To mi przypomina nazizm i stalinizm”… Nie wiem, czy to symptom jakiejś choroby ojca-biznesmena, czy też perfidna gra wyborcza, ale nie po raz pierwszy mam przeczucie, że z główką ojczulka jest coś nie tak.
O przepisach dotyczących użycia broni, które przygotowuje MSWiA nie ma nawet co dyskutować. Każdy chyba normalny obywatel nie ma nic przeciwko temu, aby policja mogła działać sprawnie i skutecznie. Szczególnie jest to ważne w dobie zagrożenia terrorystycznego. Nie można dopuścić do takiej sytuacji, jaka miała miejsce w Norwegii. Nie zapominajmy, że nadchodzące Euro 2012 będzie doskonałą okazją do spektakularnej akcji terrorystycznej w naszym kraju. Ale, nic to. Rydzyk rozszyfrował prawdziwe intencje twórców ustawy. Mianowicie, zaostrzone przepisy pozwolą policji na użycie broni przeciwko demonstrantom. Na ulicę mają wyjść bowiem miliony obywateli niezadowolonych z rządów Donalda Tuska, a wówczas kule będą świstały, jak na Placu Tiananmen. Szczególnie łatwym celem będą kobiety w ciąży, inwalidzi i dzieci – co nie wystawia dobrej oceny policyjnym snajperom. Cóż, nikt nikomu protestować nie broni, ale uważam, że antyrządowa demonstracja to nie miejsce dla pań w stanie błogosławionym, czy dzieci… Ale najważniejsze by jeszcze trochę pojątrzyć w bogoojczyźnianym tonie i utrzymywać moherowy elektorat w stanie najwyższej gotowości.
Swoje 3 grosze dorzucił także pisowski geniusz, Antoni Macierewicz, który bardzo starannie dba o reputację naczelnego paranoika kraju. „Elity, które się wzbogaciły w ostatnich 20 latach, które wyrosły z komunizmu, a rozszarpały polskie dobra narodowe i na nich uformowały swoją pozycję finansową, przerażone perspektywą zawalenia się budowanego przez nich niebiesko-różowego świata, próbują bronić przy pomocy zagwarantowania sobie właśnie takich środków przemocy fizycznej. Wracają do tradycji totalitaryzmu komunistycznego, tylko jeszcze w niektórych elementach zaostrzonego.” – zawyrokował Antek-awiator.
Tak, jak wspomniałem w swoim poprzednim tekście, pomóc może tutaj tylko wybitny lekarz i radzę się śpieszyć, bo stan umysłowego obezwładnienia pisowskich elit sięga zenitu. Tak na marginesie, bełkotu Macierewicza, nasuwają się 2 konkluzje. Obawiam się, że ojciec dyktator też należy do elit finansowych które wzbogaciły się w ostatnich 20 latach... Gołym okiem widać również, że Jarosław Kaczyński nie ma swoich mediów, ale Rydzyk ma swoją partię polityczną.


Komentarze
Pokaż komentarze (14)