Piszę dopiero dzisiaj, czyli po 24-ech godzinach. Tyle czasu potrzebowałem,aby ochłonąć z wrażenia jakie na mnie zrobiły wyniki ostatniego egzaminu zdanego przez państwo.
Wczoraj wieczorem zobaczyłem i usłyszałem reporterkę TVN24, która bardzo podekscytowana, o ile nie podniecona, stojąc na tle ulicy przy której stoi dom, ujętego w brawurowej akcji ABW i Policji, wspólnika Brunobomera, oświadczyła co następuje: Odgłosy wybuchów jakie dochodziły w trakcie akcji służb w domu wspólnika Brunobombera, to były odgłosy ładunków wybuchowych zdetonowanych w celu uzyskania dostępu do pomieszczenia gdzie zatrzymany wspólnik Brunobomera składował materiały wybuchowe.
Ja oczywiście wiem, że ten komunikat służb podległych prawnukowi wielkiego pisarza, przekazywany za pośrednictwem TVN24, nie jest skierowany do mnie. Ale muszę przyznać, że treść komunikacji partii rządzącej ze swoim elektoratem robi na mnie coraz większe wrażenie.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)