Jak pokazali funkcjonariusze "Rzeczpospolitej"" w wyborach na Donalda Tuska głosować może każdy, niekoniecznie adresat pakietu wyborczego.
W tej sytuacji nie do pozazdroszczenia jest sytuacja szeregowych członków platformy, których wzywali do siebie lokalni rozprowadzający PO decydujący o przydziale miejsc w radach nadzorczych i miejscach pracy w spółkach SP i samorządowych, w urzędach państwowych i samorządowych dla członków i członków ich bliższej i dalszej rodziny i znajomych, i grzecznie proszonych o przekazanie tym rozprowadzającym swojego pakietu wyborczego. No dyskomfort, że tak powiem.
Piszę jak jest.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)