to kmiotki analogowe.
27,69 proc. członków PO zagłosowało przez internet w wyborach szefa partii - poinformowała partyjna komisja wyborcza.
Oznacza to ni mniej ni więcej, że pozostałe 72% członków PO to Polacy wykluczeni cyfrowo. Nawet, nawet gdyby przyjąć, że frekwencja w wyborach na Donalda Tuska będzie taka jak w wyborach do Sejmu RP, czyli ok. 50% to i tak zostanie nam 36% członków PO wykluczonych cyfrowo. No dobrze, ale przecież członkowie PO to przecież śmietanka na mleku tych młodych, lepiej wykształconych, z większych ośrodków miejskich. Nieodparcie nasuwa się wniosek, że to mleko, czyli elektorat PO, to po prostu analogowe kmiotki. Żenada.
Swoją drogą szkoda, że wybory na Donalda Tuska są tajne i nie dowiemy się jaką metodą głosował Naczelny Cyfryzator III RP.
Piszę jak jest.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)