Andrzej Węgrzyn-Kraśnicki Andrzej Węgrzyn-Kraśnicki
25
BLOG

Pochwalmy się naszym Lipcem

Andrzej Węgrzyn-Kraśnicki Andrzej Węgrzyn-Kraśnicki Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 0

Wczorajsze obchody były skromne. Najwyższy czas, aby świat się dowiedział, że to od nas wszystko się zaczęło. fot. Jacek Babicz

Wczorajsze obchody były skromne. Najwyższy czas, aby świat się dowiedział, że to od nas wszystko się zaczęło. fot. Jacek Babicz

Wczorajsze obchody 29. rocznicy Lubelskiego Lipca wyglądały skromnie - skończyły się na mszy oraz złożeniu kwiatów m.in. pod pomnikiem Doli Robotniczej. - To skandal, że nigdy nie potrafiliśmy zakomunikować Polsce i światu, że najważniejsze wydarzenie XX wieku rozpoczęło się właśnie u nas - uważa Norbert Wojciechowski, lubelski wydawca, a na początku lat 80. działacz "Solidarności". - Źle to świadczy o władzach miasta, regionu, "Solidarności", ale też o mieszkańcach - dodaje.

8 lipca 1980 roku w świdnickiej Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego rozpoczął się strajk. W ciągu kilku dni przyłączyło się do niego 150 zakładów z Lublina i regionu. Pod koniec lipca doszło do podpisania pierwszych w historii PRL porozumień między strajkującymi a władzą komunistyczną.

Lubelskie wydarzenia zapoczątkowały sierpniowe protesty na Wybrzeżu, które zakończyły się podpisaniem porozumień sierpniowych oraz po-wstaniem NSZZ "Solidarność".

- Sukces został osiągnięty dzięki współpracy, siła była w jedności. Gdyby do strajku nie przyłączyło się tak wiele zakładów, koniec mógłby być inny. Warto o tym przypominać - podkreśla Jan Osemlak, uczestnik lipcowych strajków .

O znaczeniu tego, co się działo na Lubelszczyźnie, wie niewiele osób w Polsce. Na oficjalnej stronie "Solidarności" pod nazwą "Tutaj wszystko się zaczęło" jest informacja o sali BHP w Stoczni Gdańskiej, gdzie podpisano porozumienia sierpniowe. Bywa, że o wydarzeniach sprzed 29 lat nie wiedzą sami lublinianie. Na szczęście nieliczni (patrz sonda na 2 str. ).

- To symboliczne, że u nas w 1944 r. komuna się instalowała, ale też tutaj dostała pierwszego kopniaka. Musimy się tym chwalić - podkreśla Wojciechowski. - Swoje zdanie na ten temat powtarzam od dawna. Bezskutecznie.

W przyszłym roku przypada 30. rocznica strajków lubelskich, gdańskich i powstania "Solidarności". Obchody mogłyby się stać okazją do uświadomienia Polakom, że demokratyczne przemiany zaczęły się na Lubelszczyźnie.

- To dla nas szansa przebicia się z informacjami o Lipcu. Do tej pory się to nie udało, ale do sukcesu w tej sprawie potrzeba długotrwałej pracy - podkreśla Waldemar Jakson, burmistrz Świdnika, a w latach '80 działacz "S". - Planujemy duże uroczystości. Chcę złożyć wnioski o odznaczenia państwowe dla uczestników Lipca, kilku ulicom nadamy nazwy na pamiątkę zasłużonych z tamtego okresu, m.in. Henryka Gontarza. Będą też konferencje, zaprosimy gości. I najważniejsze - postaramy się, żeby nas umiejscowiono w ogólnopolskich obchodach rocznicy - zapowiada.

Marian Król, przewodniczący Regionu Środkowowschodniego NSZZ "Solidarność" uważa, że świadomości nie da się już zmienić. - W głowach Polaków istnieje Gdańsk, tak samo jak w Europie początek upadku komunizmu wiąże się ze zburzeniem muru berlińskiego, nie z wydarzeniami w stoczni - tłumaczy. - Mimo wszystko można coś zrobić. Na początku lat '90 nawet w kalendarium "S" nie było nic o Świdniku. Z czasem się to zmieniło. Mam nadzieję, że teraz uda się zrobić kolejny krok.

Aleksandra Dunajska

Kurier Lubelski

Zadeklarowany przeciwnik: Polskiej Zjednoczonej Platformy Obywatelskiej. "W trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny, odzyskawszy w 1989 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o Jej losie, my, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i nie podzielający tej wiary, a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł, równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego - Polski," "Art. 25 2. Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym" Domaganie się, by nasze państwo było państwem wyznaniowym lub świeckim jest złamaniem Konstytucji RP Chodzi o to, że ten krzyż ma upamiętniać kogoś, o kim wielu chciałoby zapomnieć i spowodować, by inni zapomnieli. Ci, którzy chcieliby tego zapomnienia mają w ręku wspaniałe narzędzie, jakim są media, i potrafią się tym narzędziem posługiwać. Potrafią to, czego nie potrafili komuniści z PRL i posługują się tym w sposób bezbłędny. Adam Pietrasiewicz http://pietrasiewicz.salon24.pl/217276,katofaszysci-i-moherowe-oszolomy . Przez pięć lat mówiono Polakom, że był małostkowy, zakompleksiony, niedostosowany do współczesnych czasów i zapatrzony w przeszłość (…) Gdzie są teraz ci, którzy zwracali nadane przez Prezydenta ordery, gdzie są ci, którzy robili z niego alkoholika, gdzie są ci, którzy z pianą na ustach ubliżali, gdzie ci, którzy szydzili z jego wzrostu? Odezwijcie się wy wszyscy, którzy wstydziliście się za Prezydenta. Gdzie jesteście, wy światli, którzy ubolewaliście, że Głowa Naszego Państwa źle nas reprezentuje w świecie?. Teraz milczycie? Nie macie odwagi przemówić? Co powiecie swoim dzieciom, kiedy za kilka lat zapytają was o wydarzenia z 10 kwietnia 2010? Że odszedł małostkowy prezydent?, Karzeł moralny? Łukasz Bardziński Ale ulice, które cieszą Rokitę, który sam oddaje hołd Kaczyńskiemu, sam przyznaje, że przeciwko niemu rozpętano szaleńczą, niegodną kampanię nienawiści (na nazwiska przyjdzie czas), kwestionowania kompetencji, marginalizowania i zwykłych oszczerstw, te ulice mówią same za siebie (…) Ci ludzie, którzy wyszli na ulicę nie chcą panów z atrapami członków, czy świńskim ryjem. Ci ludzie pragną polityków z krwi i kości, a nie z reklamy proszków do prania. (…) stary przekaz antykaczyzmu stracił całą rację bytu. Stary przekaz oczerniania i oszczerstw pękł jak mydlana bańka. cameel kto dzis pamieta jak bufetowa dbala o "biale miasteczko"? nikt namioty, toalety, cieple jedzenie, napoje..wszystko z kasy miasta, jak patrze na tych ludzi serce sie kroi, wode na herbate przywoza spoza Warszawy, toalet nie ma, wzystko zamkniete...tylko wszedzie metalowe ploty, byle wyszstkim obrzydzic i uprzykcyc maskymalnie stanie w kolejce.. widzicie te roznice czy nie? wawa ”Jeśli pokonasz innych jesteś potężny, zaś gdy pokonasz siebie stajesz się niezwyciężony" względy procesowe wszystkie sytuacje, osoby i postacie w tym blogu są fikcyjne a ich podobieństwo do sytuacji, osób i postaci w rzeczywistości całkowicie przypadkowa.. "redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych ogłoszeń"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura