Czy to żart, a może potrzebny jest lekarz?
Kiedy czytam słowa Prezesa Jarosława Kaczyńskiego nie mogę się wprost nadziwić, że ten człowiek jeszcze niedawno sprawował drugą najważniejszą funkcję w kraju.
Z więzień są zwalniani arcyzbrodniarze, ci od obcinania palców i mordowania ludzi. Prokuratorzy, którzy być może sami powinni być przedmiotem zainteresowania organów ścigania, zostają prokuratorami bardzo wysokiej rangi - np. pan (Bogusław) Michalski prokuratorem apelacyjnym w Warszawie. I to nie jest jedyny przypadek - raczył powiedzieć dzisiaj Prezes Jarosław Kaczyński.
I nie wiem, czy kryć się, bo bandyta obcinający palce stoi za moimi drzwiami, czy może prokurator-gangster knuje jakieś niecne plany? Najwyraźniej jednak Prezesowi puszczają nerwy. A jeszcze niedawno bąkał coś o zmianie wizerunku partii, a przecież partia to przede wszystkim Prezes we własnej osobie, bo wszyscy dowodzili, że bez Prezesa - PiSu po prostu nie ma i nie będzie.
Język Prezesa jest bardzo dosadny, emocjonalny i obrazowy. Zbyt emocjonalny. Ale czy Prezes zdaje sobie sprawę z tego, że może wielu z tych, co pył z jego drogi chcieliby zdmuchiwać uwierzy mu i np. ze strachu zabarykaduje się w domu i co wtedy?
Po co siać taką panikę i zamęt? Może po prostu wystarczy wybić ziółka, np. melisę, pogłaskać kota, bo to podobno uspokaja i pobujać się w fotelu, jak ten, no... już wiem - Dziadziuś Jaruś ;)



Komentarze
Pokaż komentarze (2)