Od dzisiaj atakują. Bez umiaru, irytująco i bezczelnie. Wciskają się na samą górę blogów, już nie tylko z boku lub na dole. Psują harmonię i wystrój bloga oraz utrudniają dokonywanie edycji, bo obraz znienacka rusza się, gdy one się bezwzględnie rozpychają łokciami.
Reklamy w Salonie24...
Nie wiem jak innym blogerom, ale mnie się to zdecydowanie nie podoba. Nadmiar reklam rzuca się w oczy i sama nie wiem, czy to jeszcze mój blog czy już może gazeta reklamowa.
Mnie to nie bawi, bo natrętne reklamy atakują już wszędzie, w domu wysypują się ze skrzynek na listy, na ulicy powodują oczopląs, zaśmiecają miasto krzykliwymi kolorami i formą, powodując chaos informacyjny. Zasłaniają budynki, autobusy, tramwaje. Jednym słowem bezwzględnie szpecą. Również internet jest nimi przeładowany, każdy pewnie niejednokrotnie w ciągu dnia irytuje się, gdy czytając na jakimś portalu tekst informacyjny zasłaniają mu co chwila widok plansze reklamowe.
Teraz zaczynają królować tutaj - w Salonie24.
Nie wiem czy jest to konieczne aż w takim wymiarze. Wiem natomiast, że jeśli nie znikną przynajmniej w górnej części mojego bloga to przestaję się w to bawić. Nie potrafiłabym się z nimi zaprzyjaźnić, a walczyć z nimi nie mam jak.
Wiem, że pewnie takie przedsięwzięcia jak Salon24 kosztuje i finansowanie się poprzez umieszczanie reklam może być konieczne. Ale nie tak agresywnie jak teraz. Psuje mi to nerwy i humor oraz powoduje, że zaczynam się tutaj czuć coraz bardziej obco. Nie chcę z nimi codziennie denerwować i na nie patrzeć.
W końcu naprawdę nie muszę...
A może Kierownictwo Salonu24 przemyśli sprawę i podejmie właściwą decyzję odnośnie nieumieszczania reklam na górze strony.?




Komentarze
Pokaż komentarze (2)