Odkąd tu zamieszkałam wciąż zachwycam się widokiem z okna i chyba nigdy mi to nie przejdzie...
Niezwykle piękne są wschody słońca i czasem rano nie mogę od nich wzroku oderwać. Niesamowite jest też, jak wielki księżyc wyłania się zza widnokręgu, a właściwie domów i rozpoczyna swoją wędrówkę po niebie. Tak było np. wczoraj, gdy była pełnia.
Niedawno, 13 lipca o godzinie 20.46 zrobiłam zdjęcie (komórką) olbrzymiej i pełnej grozy chmury zwanej "superkomórką burzową", która po chwili spowodowała kilkugodzinną burzę nad Warszawą i okolicami.
Dzisiaj, jak często bywa po deszczu, znów zobaczyłam przepiękną tęczę, która tworzy się nad Wisłą. To była pełna tęcza, a nawet miejscowo widoczne było jej drugie półkole, ale zdjęcie nie mogło już tego ogarnąć... Zdjęcie wykonane o godzinie 17.22.
A oto jeszcze jedno zdjęcie tęczy wykonane niemal rok temu bo 12.07.2007 r. o godzinie 20.18. Niestety tylko fragment tęczy, ale ma swój urok.
A to zdjęcie wykonałam przed chwilą, tj. 20.07.2008 r. o godzinie 14.15.
I jeszcze jedno...
A to noc w czerwcu 2007...
A to kolejne zdjęcie tęczy z mojego komórkowego archiwum wykonane 26.06.2007r. o godz. 20.22.
A już na koniec zdjęcie z mojego innego okna, tym razem na zachód, a więc zachód słońca... Zdjęcie jest historyczne, wykonane w dniu 07.07.07 r. o godz. 20.51. Historyczne, bo ten krajobraz niestety już się zmienia...




Komentarze
Pokaż komentarze (38)