Patrzę sobie na tego snookerka, uspokaja mnie to, bo w środku mam jakąś wojnę ogromną, i właśnie przed chwilą zakończył się naprawdę dobry mecz pomiędzy wielokrotnymi mistrzami snookerowego świata.
John Higgins dość nieoczekiwanie przegrał z Davisem. Nikt by na to pewnie nie postawił swoich pieniędzy, ale Higgins nie ma nadzwyczajnej formy. Mylił się na łatwych bilach, i poległ w meczu, którego wynik wygląda na wyrównany (10:12), ale to była taka trochę chuśtawka.
Serce rośnie jak się patrzy na ten powrót starego mistrza, widać w nim i moc, i widać w nim chęć, i taką dziecięca radość ze zwycięstw, e tam zwycięstw, nawet z dobrego zagrania. Ma to wszystko w tym roku Davis.
Może to jest tegoroczny Mistrz Świata? Jak na moje oko chyba nie, to co prezentuje Steve Davis to jest na Mistrza jednak trochę za mało.


Komentarze
Pokaż komentarze (12)