192 obserwujących
230 notek
843k odsłony
3653 odsłony

Rozwodu nie będzie

Wykop Skomentuj116

Skoro mój ulubiony wicemarszałek twierdzi, że "koalicja praktycznie nie istnieje", to trudno to kwestionować. Pytanie, czy kiedykolwiek po 2015 r. istniała. Bo koalicja jest wtedy, gdy łączą swoje siły byty zdolne do samoistnej egzystencji politycznej, czego najbardziej oczywistym potwierdzeniem jest zdolność do samodzielnego wprowadzenia swoich posłów do Sejmu. Takiej samodzielności nigdy ani Solidarna Polska, ani Porozumienie nie miały i mieć raczej nie będą. Politycy po przejściach, czyli Gowin i Ziobro, zostali przygarnięci przez PJK w 2015, bo słusznie uznał on, że dostarczą w sumie tych kilka procent głosów, bez których trudno będzie pokonać PO. Dzięki popełnionemu wtedy zbiorowemu samobójstwu przez Palikota i Millera, tzw. Zjednoczona Prawica uzyskała samodzielną większość i skolonizowała swoimi ludźmi państwo w stopniu znacząco przekraczającym to, czego byliśmy świadkami pod rządami postkomunistów czy platformersów. Ale jak wiadomo apetyt rośnie często w miarę jedzenia i po szczęśliwym wygraniu wyborczego czwórboju towarzystwo zabrało się do dyskusji o nowym podziale państwowego tortu. I dogadałoby się zapewne mimo licznych zaszłości i pretensji, gdyby nie niepokój JG, a zwłaszcza ZZ, że PJK planuje w 2023 redukcje liczby biesiadników. Aby uświadomić PJK, że ich żądanie gwarancji miejsc na listach PiS w wyborach za trzy lata ma fundamentalne znaczenie, urządzili mu demonstrację braku poparcia dla projektu ustawy o ochronie zwierząt. Ustawy z której uchwalenia PJK już raz - z uwagi na ojca dyrektora TR - musiał się wycofać, a do której, co mu się nader rzadko zdarza, ma osobisty stosunek.

Teraz czekać nas będzie żmudny proces przywoływania bieda-koalicjantów do porządku. Ziobryści będą stopniowo usuwani z różnych fajnych stanowisk, aż do chwili, gdy zrozumieją swój błąd, zredukują żądania i zajmą - jak to z właściwymi sobie wdziękiem określił mój ulubiony wicemarszałek - właściwe miejsce w szeregu. A wtedy ich lider pokaże się na konferencji z PJK, gdzie z wymuszonym uśmiechem ogłosi, że Zjednoczona Prawica znów jest zjednoczona. Być może zanim to nastąpi przejściowo opuści nawet Radę Ministrów, ale obaj panowie, podobnie zresztą jak grający w tym odcinku (inaczej niż w majowym) drugoplanową rolę JG, doskonale rozumieją, że jak wózek którym jadą zostanie przez nich wykolejony, to już na niego ponownie nie wsiądą. Jeden z racji wieku, a dwaj pozostali ponieważ nigdy dotąd nie udało im się własnymi siłami doń wgramolić. A próbowali.

Wykop Skomentuj116
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka