2 obserwujących
52 notki
14k odsłon
219 odsłon

Dzisiaj oficjalnie ponad pół tysiąca zgonów na covid. Ile jest ich w rzeczywistości?

Wykop Skomentuj3

    Na starcie zaznaczę że liczba zgonów zawsze rośnie z opóźnieniem do liczby pozytywnych testów. Przyczyną jet to że wśród tych którzy mają pierwsze objawy dzisiaj, to ewentualne zgony tych którzy nie mają szczęścia nastąpią po kilku, kilkunastu dniach. Jeżeli rządowe statystki są zgodne z rzeczywistością to jeszcze w przyszłym tygodniu zanotujemy wzrost liczby zgonów do około 700 dziennie i taki poziom będzie się utrzymywał tak długo jak długo będziemy notować średnią zachorowań na poziomie 25 tysięcy dziennie.

    Niestety: bardzo wysoki wskaźnik testów pozytywnych do testów wykonanych (obecnie na poziomie 45%), bardzo długi czas oczekiwania na testy i zmniejszenie ich liczebności (w tym tygodniu przeprowadzano 10-15% mniej testów niż przed tygodniem) powoduje że dane podawane przez Ministerstwo Zdrowia nie są wiarygodne i najprawdopodobniej nie pokazują aktualnego poziomu zachorowań a wręcz wyniki mogą być inne aniżeli są w rzeczywistości. Szerzej opisane poniżej

https://www.salon24.pl/u/antyoszolom/1091109,polityczne-sterowanie-wynikami-testow

     To jak rząd pokazuje zarazę w statystykach a jak wygląda rzeczywistość można pokazać na przykładzie statystyk zajętych łóżek, oficjalnie według statystyk jest wolnych 13 tysięcy miejsc a faktycznie niektórzy spędzają 20 godzin w karetce na przyjęcie do szpitala. Oficjalnie jest 600 wolnych respiratorów ale już teraz są przypadki kiedy lekarz musi decydować którego pacjenta podpiąć a którego pozostawić bez respiratora ponieważ brakuje tlenu, ludzi i infrastruktury aby te respiratory uruchomić.

     Szacując dzienną liczbę zgonów w listopadzie na 500 dziennie, co jest bardzo optymistycznym wariantem daje nam to 15 tysięcy zgonów w miesiącu, tylko tych którzy umarli z pozytywnym testem. W październiku oficjalnie na covid zmarło 3 tysiące osób (w zeszłym tygodniu ponad 2 500) jednak liczba zgonów była o 12 tysięcy większa niż w statystycznym październiku lat ubiegłych, czyli można przypuszczać że liczba faktycznych ofiar Covid w październiku (bezpośrednich i pośrednich) była cztery razy wyższa niż pokazują to rządowe statystyki. Czyli jeżeli powtórzy się to w listopadzie to liczba zgonów może być o 60 tysięcy wyższa niż w statystycznym listopadzie z lat ubiegłych. A porównujemy październik kiedy Służba Zdrowia dopiero zaczęła się blokować i nie było na przykład problemu z dostawą tlenu z listopadem, kiedy SZ jest przepełniona od samego początku i liczba problemów narasta czyli liczba zgonów może być jeszcze wyższa.

    Niestety politycy odpowiedzialni za walkę z pandemią zachowują się fatalnie, Minister Zdrowia w pierwszych dniach kiedy krzywa zachorowań nieco się spłaszczyła sugeruje że w końcu osiągnęliśmy szczyt i już będzie tylko lepiej, co jest kolejnym zaklinaniem rzeczywistości, ponieważ to że przez kilka dni dane są lepsze nie oznacza że sytuacja się poprawia. Każdy kto ma jakieś blade pojęcie o statystyce wie że chwilowe wahnięcia w górę w dół są czymś normalnym i nie muszą oznaczać zmiany trendu. Dla przykładu w Niemczech gdzie statystyki na mieszkańca są leprze od naszych, gdzie służba zdrowia jest dużo lepiej przygotowana, gdzie dane pokazują dużo bardziej wyraźne ustabilizowanie sytuacji, Angela Merkel ostrzega że chwilowa stabilizacja nie oznacza końca walki z wirusem a istnieje ryzyko że za chwilę sytuacja może się znacząco pogorszyć. W Niemczech cały czas są gotowi i działają z wyprzedzeniem, w Polsce uprawia się jedynie propagandę sukcesu i nieustannie w panice łata się dziury powstałe wyniku zaniedbań władzy i nieustanie się śpiewa tą nieszczęsną piosenkę "Polacy, przecież nic się nie stało"

Oto parę cytatów

"(pacjentka) Miała podwójnie wykonany test, okazało się, że ujemny, a w pewnym momencie okazało się, że jednak pacjentka jest dodatnia," Karczewski

https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,26509320,karczewski-mial-zakazic-sie-od-pacjentki-pierwsze-objawy-banalne.html#do_w=46&do_v=142&do_a=289&s=BoxNewsLink

Ciekawe jaki pacjent w Polsce może liczyć na trzykrotne przetestowanie w kilka dni

"Rzeczywiście na początku pandemii na badania trzeba było oczekiwać dobę, dwie, mówię o samym wykonaniu badania (…), w tej chwili w Krakowie testowane jest urządzenie, które w ciągu godziny daje wynik. To, że poseł miał wynik w ciągu kilku godzin, to jest tak naprawdę nowy standard"

Minister Zdrowia Niedzielski.

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale