Podczas dzisiejszego zebrania klubu PiS Kaczyński oświadczył, że sprawę Ziobry należy rozwiązać szybko i zdecydowanie. Na sugestię Mularczyka, że powinno dojść do spotkania Kaczyński-Ziobra prezes PiS stwierdził, że na razie warunki do takiego spotkania nie są spełnione (w domyśle samokrytyka i popiół na głowie Ziobry).
Ziobro nie chciał wierzyć, że Kaczyński chce zdecydowanie rozwiązać jego sprawę - teraz raczej uwierzy, bo nowo wybrany szef klubu PiS (Błaszczak) stwierdził, że postawą Ziobry zajmie się rzecznik dyscypliny PiS, poseł Suski. Rysuje się więc następujący scenariusz:
1. Suski wykryje, że Ziobro naruszył statut PiS i mógł zaszkodzić PiS,
2. Kaczyński zawiesi Ziobrę w prawach członka PiS na czas trwania postępowania dyscyplinarnego,
3. Koleżeński Sąd Dyscyplinarny oświadczy, że Ziobro złamał Art.10 pkt. 3, 4 i 9 statutu PiS i należy go usunąć z partii,
4. pisowscy dziennikarze i blogerzy wyleją na Ziobrę wiadra pomyj twierdząc: że jest zdrajcą, zaprzedał się układowi i specjalnie uwalił niektóre śledztwa, w dziwnych okolicznościach dorobił się sporego majątku w latach 90tych, podczas studiów donosił na kolegów i tak dalej ...
Oczywiście może się też zdarzyć, że Ziobro wyprowadzi 50 posłów i stworzy swoją partię ale ja jakoś w to nie wierzę.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)