barski barski
171
BLOG

wiersz z połowy lat 90-tych

barski barski Polityka Obserwuj notkę 4

 

Eh, komuniści. Komuniści. Komuniści.
Wczoraj czerwoni, dziś różowi, ale czyści.
Wczoraj oprawcy, sprawni sprawcy, łamali palce, kula w łeb.
Dzisiaj kultura, szmal i fura, a pachną jak „Pewexu” sklep.
 
Eh, sekretarze. Sekretarze. Sekretarze.
Spasione karki, tłuste palce, puste twarze.
Egzekutywa dziś to zgrywa, dziś euro-konto, bal i raut.
Dzisiaj z obwiesi są prezesi, przed rezydencją sznury aut.   
 
Eh, ta lustracja. Znów lustracja. Ta lustracja.
Po co nam wracać do przeszłości, jaka racja.   
Wszystkich to nuży, komu służy, naród problemy inne ma.  
Kiedy sumienie nie jest w cenie, trup w szafie, cicho sza, fa gra. 
 
Eh, te kontakty i kontakty. Te kontakty.
Zobowiązania do współpracy oraz fakty.
Raporty w czorty miały spłonąć, zabrakło czasu albo drew,
Potrzebne granty dla tych anty-, dobry wybielacz tam gdzie krew.
 
No o co chodzi, o co chodzi, o co chodzi,
czy to, że ktoś był komunistą teraz szkodzi ?
On się bogacił, składki płacił, kto inny służył jako kat,
On cicho siedział, nic nie wiedział, poza tym to już tyle lat.  
 
Były umowy, tak umowy, no, umowy
że o przeszłości więcej już nie będzie mowy.
A za to „brudzia”, w torcie udział i wielkie żarcie z karty dań.  
Siedzą przy stole, w jednym kole: dysydent, kapuś oraz drań.
  
Dziś demokraci. Demokraci. Demokraci.
Wczoraj za hasło „demokracja” byli kaci.
Ale to było, przecież miło, nikt nie popełnił czynów złych.
Oprawcom chwała, bitym wała, po latach nikt nie wspomni ich.
 
Jak zdarta płyta, zdarta płyta, zdarta płyta.
Komuna. Demokraci. Biznes i elita.
Nowy garnitur, słój konfitur, salon, kultura i bon-to.
Szczerość pod kłódkę, w gardło wódkę, lepiej zapomnieć - i , pardon.
 
Po co nagrania, tak, nagrania, te nagrania.
Niby porządny, a wychodzi kawał drania.
Wiedzą koledzy, ale wiedzy tej lepiej niech nie dzieli lud.
Strach jak się dowie i co powie, może potrzebny będzie cud. 
 
Tzw. media, wolne media, różne media.
Manipulacji, zakłamania garść powszednia. 
Wspólne kolacje i fundacje, prezes, redaktor oraz wódz.
Wg wydawcy, może, z oprawcy, stać się elitą nawet buc.
 
Eh, komuniści. Komuniści. Komuniści.
Wczoraj czerwoni, dziś różowi, ale czyści.
Kraj poniżony przez czerwonych, podobno miał być wreszcie nasz.
A komuniści, nam się śmieją prosto w twarz.

 

Popełniłem ten wiersz kilkanaście lat temu, ale nie stracił chyba na aktualności, więc wklejam - może komuś się spodoba . 

 

barski
O mnie barski

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka