Jeśli można, bez odwołania się do konkretnych przypadków, chciałbym poruszyć temat właściwie z dziedziny kultury i obyczaju - czy i dlaczego przebieranie mężczyzny za kobietę jest poniżające. Strój jest przecież tylko kwestią konwencji i wygody. Może tradycji. Szkoci noszą spódniczki i jak sądzę są z tego dumni. Księża noszą sutanny, a np. rzymianie zawijali się kiedyś w płótna jak (nomen omen) nie przymierzając dziś muzułmanki czy hinduski. W starożytnym - i nie tylko bo np. też oflagowym - teatrze mężczyźni przebierali się za kobiety i wcielali w ich role.
Pogląd, że przebranie mężczyzny za kobietę poniża go jest chyba uwłaczający dla kobiet.
Czy poniża ją przebranie kobiety za mężczyznę ?
A co z tranwestytami ?
Czy nie ulegamy wszyscy jakimś nieracjonalnym stereotypom?




Komentarze
Pokaż komentarze (3)