I znów będziemy świętować Boże Narodzenie. Partyjni i bezpartyjni, wierzący i - hi, hi - nie wierzący, robotnicy, chłopi, "inteligencja pracująca" i ci niestety bezrobotni.
Z wiekiem mam wrażenie, że Boże Narodzenie jest coraz częściej, ale to dobrze, bo to dobre Święta - Święta nadziei na zbawienie.
Nawet diabeł "przebrał się w ornat i ogonem na Mszę dzwoni. W centrach handlowych słychać, że "Bóg się rodzi", a skąpo ubrane panienki przebrane za aniołki sprzedają świeckie opłatki. Krzyż niektórym owszem przeszkadza, ale te wszystkie szopki i jasełka są tak miłe i zabawne, że można nawet zajrzeć do kościoła - no taka tradycja.
Wszystkim partyjnym i bezpartyjnym, wierzącym i niewierzącym, robotnikom i chłopom oraz najliczniej tu reprezentowanej "inteligencji pracującej" składam najlepsze życzenia. Bezrobotnym - jeśli tacy się tu trafią przed wszystkim życzę dobrej pracy.


Komentarze
Pokaż komentarze