Na jednym z forów porównałem akcję propagandową przeprowadzoną w latach od 2005 właściwie do dziś przeciwko PiS, do podpalenia Reichstagu w roku 1933.
W obu przypadkach chodziło o stworzenie atmosfery zagrożenia dla państwa i społeczeństwa by przejąć władzę absolutną i wyeliminować opozycję. Pamiętamy jeszcze te wszechobecne podsłuchy, szalejącą STASI itd itp.
Gdy słyszę dziś wydawało by się inteligentnych publicystów i polityków, że najważniejsze dla Polski jest by do władzy nie wrócił ten straszny, koszmarny i szkodliwy PiS i że lepsza jest PO nawet jeśli postępuje gorzej od PiS, to znajduję na to jedno wytłumaczenie - PiS realnie zagraża złodziejskim interesom potężnych grup biznesowo-polityczno-medialnych. To co się dzieje w sprawie afery hazardowej tylko to potwierdza.
Gdyby Miller wiedział w swoim czasie, że można tak bezczelnie, tak na chama jak Tusk, SLD rządziłoby do dziś.
22
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (2)