22 obserwujących
388 notek
315k odsłon
790 odsłon

Nowe idzie, stare jedzie

Wykop Skomentuj22

Przez Internet przewala się fala krytyki po zmianie nazw ulic z polskich bohaterów, wiernych przysiędze Ojczyźnie aż do końca. Zrzuca się całą winę na totalitarną opozycję. Kombatanci piszą listy do Grzegorza S., aby wyrzucił głosujących z partii. Ale należy sobie zadać pytanie, czy aby wina leży tylko i wyłącznie po stronie niemieckiej opozycji demokratycznej w Polsce.

Weźmy na początek Białystok. Prawicowy matecznik. Czy aby? Na północ, zachód i południa od miasta tak, jak najbarzdziej. Ale na wschód, do granicy z Białorusią już zupełnie nie. Tam są tereny łowieckie es-el-ds. Ten elektorat próbuje od dłuższego przejąć miejscowa platforma zwana żartobliwie obywatelską. Pułkownik Szyndzielorz “Łupaszka” jest dla nich solą w oku. Dlaczego? Dlatego, że ludność tych terenów zaakceptowała w znacznej większości dominację Armii Czerwonej oraz NKWD po wojnie. Przyjęli ich jak swoich. Podobnie jak Żydzi Armię Czerwoną po 17.09.1939 witali ich kwiatami. “Łupaszka” walczył walczył więc z pomagierami Krasnoj Armii i potomkami sowieckiego CzeKa. To, że ktoś próbuje ofiarom tych walk stara się nadać status męczenników Kościoła Prawosławnego to jest absolutne nadużycie. Kto zna historię ten wie, że właśnie to NKWD i Armia Czerwona stworzyła ich dziesiątki tysięcy w czasach największego stalinowskiego terroru. Nie jest też żadną nowiną, że gro stanu osobowego UB i SB stanowiła mniejszość białoruska. To tyle faktów.


No więc kto jest odpowiedzialny za to, że “Łupaszka” zniknął z nazwy ulic miasta? A kto zawalił wybory samorządowe w mieście? PIS, który powinien mieć większość w mieście (i miał w poprzedniej radzie!). Więc tu się należy kierować oskarżenie za zaniedbanie wyborów do samorządu w poprzednim roku. Reszta jest tego konsekwencją. Ja się nie ma większości to się nie wygrywa. Jak się nie prowadzi kampanii z całą mocą, jak się podchodzi do wyborów “my z synowcem i jakoś to będzie” to potem ma się tego takie skutki. Więc panowie, wory pokutne i na kolana.


To tyle w temacie utraty nazwy ulicy dla płk Szyndzielorza. To teraz “czerwona Łódź”. I tu muszę przyznać, że jestem w szoku. Prędzej bym się spodziewał, że ulicę gen. Fieldorfa “Nila” przemianują na “Męczenników ze Stonewall”, “Gejowskiej dumy” lub coś w tym stylu. Wydawało mi się, że nurt stalinowsko-leninowski to już absolutny śmietnik historii. A tu proszę. Tajni agenci es-el-de zajęli w Żyrardowie kierownictwo platformy zwanej żartobliwie obywatelską i teraz paląc kapitalistyczne cygara, siedząc w głębokich skórzanych fotelach sączą whiskey napawają się “robotniczą jednością”. Żyrardowski PIS-ie, a ty co robisz teraz? “Larum grają! wojna! nieprzyjaciel w granicach! a ty się nie zrywasz? szabli nie chwytasz? na koń nie siadasz? Co się stało z tobą, żołnierzu?”.

Powtórzę raz jeszcze to co napisałem rok temu tutaj: “Jak mawiał Marszałek Piłsudski. Najpierw trzeba bić kurwy i złodziei. Ale równocześnie odsuwać od władzy ludzi nieudolnych i gnuśnych we własnych szeregach. Każdy ma swoje typy w tej kategorii.” Trzeba zrobić przegląd wojsk i na zbity pysk wywalić tych, którzy winę zawlają na inych sami będąc winnymi.


Tak więc we własne piersi panowie! Najpierw we własne piersi trzeba się porządnie walnąć. 


Nie wstyd wam? 

Bohaterowie na was patrzą z politowaniem. 




Wykop Skomentuj22
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka