Havel był wyjątkowym politykiem.
Umiał odróżnić to co jest ważne, od tego co jest formą. Może też dlatego, że był dramaturgiem. Gdy przyszło co do czego, umiał podjąć kluczowe decyzje. To za jego urzędowania Czechy zrobiły to, co u nas nigdy się nie stało. Uwaliły na pięć lat a potem jeszcze na pięć marzenia czeskiej postkomuny o rządach w nowych Czechach. Jestem pewien, że Havel ani przez chwilę nie żałował swojej postawy.
Powinien mieć przynajmniej ulicę w Warszawie. Zresztą zasłużenie.
Wieczne odpoczywanie racz mu dać Panie...
Pozdrawiam,
-A-



Komentarze
Pokaż komentarze (9)