39 obserwujących
571 notek
527k odsłon
3055 odsłon

Załóżmy...

Wykop Skomentuj134

Załóżmy na moment, że Andrzej Duda nie wygrywa wyborów. W wyniku nieuchronnej utraty większości parlamentarnej, po kilku miesiącach odbywają się przyspieszone wybory parlamentarne. Wygrywa w nich anty-pis. Nie ważne, kto zostaje premierem, ważne że ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym zostaje mec. Roman Giertych.

Jest wniebowzięty. Dostaje do ręki wymiar sprawiedliwości skrojony przez PiS. Osobiście nadzoruje „przywracanie” normalności w sądach i prokuraturach. Ma ręce pełne roboty. Ale to nie szkodzi. Kocha tę robotę. Szybko formułuje pierwsze środki zapobiegawcze, zwłaszcza w stosunku do tych, którzy nie załapali się do parlamentu. Pełną parą idą w resorcie przygotowania do postawienia Andrzeja Dudy przed Trybunałem Stanu. 

W tym czasie Jarosław Kaczyński i kilku jego najbliższych towarzyszy spokojnie czeka na rozwój wypadków. Wiedzą, że Giertych nic na nich nie ma. Zastał przecież puste szafy i biurka. Zapisy monitoringów, na które liczył, pechowo uległy zniszczeniu albo przepadły. Gdzie? Nie wiadomo. 

Prezes znad talerza pierogów obserwuje TVN24. Uśmiecha się. Podsuwa kotu pieróg z mięsem. Mruczą obaj. Przełącza na TVP Info. Kraśko na kolanach przeprowadza wywiad z Tuskiem. Epickość sceny sprawia, że prezes na moment zastyga. 

– Holecka przy nim, to naprawdę pryszcz – rzuca w końcu z wyraźnym niesmakiem. 

Jest dobrze, czyli źle. Szaleje światowy kryzys wywołany koronawirusem. Program 500 plus oraz trzynasta emerytura zostają zastąpione programem bezgotówkowo-talonowym, realizowanym przez upaństwowioną Żabkę. Koparki zamierają na przekopie Mierzei Wiślanej, podobnie jak betoniarki na obwodnicach 100 miast. LOT notuje straty. Mało kto lata. Nie ma koncertów Zenka Martyniuka. Imprezy masowe są zawieszone do odwołania. 

Ludzie wspominają „dobrą zmianę”. Prezes awansuje na Edwarda Gierka, Kurski na Szczepańskiego, a Zenek Martyniuk na Demisa Roussosa. W sieci pojawiają się "do pobrania" portrety prezesa na białym koniu. Tymczasem grupa konspiratorów na warszawskim Żoliborzu obmyśla plan uratowania kraju. Przestaje działać Internet. Pierwsza kadrowa nie ma wyjścia. Musi działać. 

Jest mroźny lutowy wieczór. Grupa mężczyzn w maskach chirurgicznych wychodzi na zewnątrz. Jeden z nich wyraźnie kuleje. Pozostali czekają na niego z szacunkiem. Szalejący koronawirus nie robi na nich wrażenia. Maska musi wystarczyć. Krótkie uściski dłoni. Ruszają w Polskę. 

Daniel Olbrychski po głównym wydaniu wiadomości w TVP, czyta we fragmentach książkę Donalda Tuska „Szczerze”. Cykl idzie od tygodnia. Po każdym odcinku w studiu dyskutują Jacek Żakowski, Tomasz Wołek i Tomasz Lis. Za każdym razem pada apel do ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Romana Giertycha o szybsze przywracanie sprawiedliwości. 

Niepotrzebnie. Mecenas wie, co ma robić. Niepokoi go jednak ostatni sms od szefa służb: „Główni podejrzani rozpłynęli się właśnie we mgle”. 

– Mgła, znowu ta przeklęta mgła – syknął wściekle. Wiedział, że w Polsce z mgłą nie ma żartów. 

CDN być może nastąpi.

Wykop Skomentuj134
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka