48 lat. Doktor hab. nauk prawnych, prof. KUL. Żona jest również pracownikiem naukowym tej uczelni. Mają dwoje dzieci. Katolik.
"Jest wycie? Znakomicie!"
Przemówienie Przemysława Czarnka otwierające mu drogę do teki premiera oceniam jako wywalające skalę. Za chwilę jazgot czarownic sinych razem i medialnych tuskoidów. W mojej nieskromnej opinii: doskonały strzał.
![]()
– Media wymieniały wielu kandydatów, ale to nie było tak, że pod uwagę był brany tylko prof. Przemysław Czarnek. Mimo wszystko on ma takie zalety, które dla obecnej sytuacji są nie do zastąpienia. Są nimi ogromny dynamizm, talent krasomówczy, odporność na ataki, pomysłowość – mówił Kaczyński w sobotę (7 marca) w TV Trwam
Kilka godzin wcześniej podczas konwencji w Krakowie prezes PiS ogłosił, że to Czarnek, były minister edukacji i nauki, będzie kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na premiera.
Kaczyński w wywiadzie odniósł się także do spadających sondaży. Zwrócił uwagę, że jeszcze w momencie drugiej tury wyborów prezydenckich PiS miało większe poparcie niż Karol Nawrocki, a po jego zwycięstwie okazało się, że notowania partii, która go wystawiła i wspierała, spadają.
– Tutaj ogromną rolę odegrał atak na nas, ale również to, iż nasza partia znalazła się niespodziewanie w pewnym kryzysie spowodowanym atakami na nasze rządy. To jest wielki błąd nie tylko moralny, ale także polityczny – ocenił prezes PiS.
Kaczyński wzywa do jedności. "Wielki namiot polskiej prawicy"
Polityk podkreślił, że jego ugrupowaniu "zależy na wszystkich, którzy są w wielkim namiocie polskiej prawicy". – Musimy być razem – oświadczył, dodając, że Czarnek "podchwycił ten motyw".
Kaczyński zaznaczył, że nowy rząd musi być zjednoczony i racjonalny, zdolny do skutecznego działania. – Tam nie może być ludzi, którzy stąpają w innej rzeczywistości, a nie tej, która realnie teraz funkcjonuje – argumentował.
Wytypowanie Przemysława Czarnka na premiera poprzedziła dokładna analiza elektoratu i badania. Nie było żadnej listy kandydatów, zmian na niej, co suflowały media – dowiedzieliśmy się od członków władz PiS. Kogo wytypuje prezes Kaczyński, wiedziało tylko kilka osób, aby nie było przecieków. W partii liczą na „stały pokój” między frakcjami. Póki co jest kruchy rozejm
Polska Agencja Prasowa napisała, że na liście potencjalnych kandydatów partii na premiera były cztery osoby: obecny szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki; wiceprezes PiS, poseł Przemysław Czarnek; posłanka Anna Krupka oraz europoseł PiS, wiceprezes partii Tobiasz Bocheński
Według innych, licznych doniesień medialnych, w ostatnim czasie w tym gronie znaleźli się także samorządowcy, m.in. prezydent Stalowej Woli Lucjusz Nadbereżny, prezydent Otwocka Jarosław Margielski oraz prezydent Chełma Jakub Banaszek.
Wszystko to były domysły, bajki, fantasmagorie i fałszywe spiny. Nie było żadnych list kandydatów, ani wykreślania z niej poszczególnych nazwisk. Nawet najważniejsi politycy dowiedzieli się o decyzji prezesa Kaczyńskiego tuż przed sobotnią konwencją. Czy nam przeszkadzały medialne doniesienia? Niekoniecznie. Często wrogie media podbijały temat naszego kandydata na premiera. Lepiej, jak się mówi, niż nie mówi wcale
– twierdzi jeden z ważniejszych polityków formacji w rozmowie z Niezależna.pl.
Ataki na Czarnka
Partia jest gotowa na ataki na Czarnka. Zarówno medialne, jak i instytucji rządowych.
Niech próbują. Przemysław Czarnek nie pęka. Wiemy, że wróci, zapewne jeszcze w przyszłym tygodniu, temat Willi plus. Tam nic nie ma. Na siłę przedłużane śledztwo. To wydmuszka. Karol Nawrocki był oczerniany i co? Tylko rósł z każdym atakiem
– uważa polityk z władz PiS.
W ostatnich dniach pojawiły się medialne pogłoski o tym, że Mateusz Morawiecki szykuje się do wyjścia z PiS, także w związku z namaszczeniem kandydata na premiera, który mu rzekomo nie odpowiada. Politycy z jego otoczenia przekonują, że to nieprawda. Pojawia się jednak koncepcja „większej podmiotowości" byłego premiera i jego stronników wewnątrz PiS.
Budowa zaplecza merytorycznego, przygotowanie nowej oferty programowej prawicy, bycie gospodarczym liderem – to priorytety Mateusza. Jednocześnie nie da się zmarginalizować. Będzie walczyć, dopóki się da, o większą podmiotowość w partii, razem z grupą kilkunastu parlamentarzystów. Trzeba działać wewnątrz PiS, nie na zewnątrz.
– mówi jeden z nich.
Kruchy rozejm
Czy jedność jest zagrożona?
Może Przemysław nie jest wielkim faworytem Mateusza. Jednak po rozmowie w tym tygodniu z prezesem Kaczyńskim, pojawił się na konwencji. Wszystko wskazuje, że dogadali się - jest kruchy rozejm. Ile potrwa i czy przerodzi się w stały pokój? Zobaczymy. Żarty się skończyły, wchodzimy w tryb przedwyborczy. Nie ma miejsca na wzajemne i publiczne podgryzanie się. Dotyczy to wszystkich. Kto będzie huśtał statkiem, wylatuje za burtę, albo niech sam z niego wyskakuje
– mówi polityk ze ścisłego kierownictwa partii.
O tym aby różne frakcje się wzajemnie nie „podgryzały” wyraźnie mówił w sobotę Jarosław Kaczyński. Wziął w zdecydowaną obronę Mateusza Morawieckiego.
Te rządy dały sobie radę, zmieniły na korzyść nasz kraj w bardzo trudnych warunkach, szczególnie w drugiej kadencji. I w tej chwili powiem jedno. Kto będzie kontynuował tę publiczną naszą własną - bo niestety robią to ludzie z naszej partii - krytykę, kto będzie wpisywał się w nieuczciwe ataki na te rządy, na nas - ten będzie się musiał liczyć z tym, że zostanie odrzucony. To chcę powiedzieć z całym zdecydowaniem: Musimy iść razem, wszyscy - - powiedział prezes PiS.
https://dorzeczy.pl/kraj/856370/kaczynski-czarnek-ma-zalety-nie-do-zastapienia.html
https://niezalezna.pl/polska/szykuja-ataki-na-czarnka-niech-probuja-nowa-sytuacja-w-pis/565252


Komentarze
Pokaż komentarze (1)